Kaczyński zbierał haki, a teraz „nie chce się wpisywać w ten gorszący spektakl”. Tak to określił wierny przyboczny prezesa, Hoffman. Mowa o procesie jaki wytoczył Kaczyński Giertychowi o zbieranie haków i Giertych Kaczyńskiemu o zniesławienie.
Hoffman ma jednak zwidy i majaki, bo dopatrzył się w pozwie Giertycha zmowy między byłym wicepremierem Giertychem i obecnym premierem Tuskiem. Bo, zdaniem Hoffmana, jedynym problemem Tuska jest Kaczyński. A Giertych to podobno tajna broń urzędującego premiera.
Ciekawe czy Hoffman słyszał o syndromie przeniesienia? Nie wdając się w szczegóły mechanizm ten polega na tym, że swoje problemy przypisuje się innym (przenosi na innych). O tym, że Kaczyński ma problem z Tuskiem nie trzeba nikogo przekonywać, ale o tym, że Tusk ma problem z Kaczyńskim przekonany jest tylko Kaczyński. To jest właśnie klasyka tej przypadłości. A tu nie dość, że mamy do czynienia z syndromem przeniesienia, to jeszcze na dodatek z syndromem przesunięcia... z Kaczyńskiego na Hofmana. Ale co tam. Psychologia to w końcu rozwojowa dziedzina, a psychiatria...
Zrzeczenie się immunitetu przez Kaczyńskiego jest, jak to skwitował Ryszard Kalisz, przyspieszeniem tego co i tak było nieuniknione. Ruch Kaczyńskiego, wyprzedzający głosowanie Sejmu w tej sprawie, to podobno przejaw inteligencji Kaczyńskiego. Tak czy siak spektakl się „nie odegra” – odkrywczo i z satysfakcją powiedział Hoffman. Spektakl może i nie, ale szopka na pewno!


Komentarze
Pokaż komentarze (12)