Sondaż GfK Polonia dla Rzeczpospolitej wykazał rekordowe poparcie dla PO. Wg wyników badań, w nadchodzących wyborach na partię rządzącą oddałoby swoje głosy blisko 50% ankietowanych. Tyle można wyczytać na witrynie Onet.pl. Jeśli jednak zajrzymy do komentarzy pod tekstem, obraz nastrojów przedwyborczych jawi się na szczęście w dosłownie odwróconych proporcjach. Obok pojedynczych głosów popierających Platformę Obywatelską przeważają opinie przychylne PiS lub Kongresowi Nowej Prawicy. We wpisach internautów można również natrafić na zgoła odmienne od ujawnionych przez GfK Polonia, deklaracje poszczególnych grup wyborców:
„Mój sondaż wśród moich znajomych w biurze dużej firmy finansowej- PIS 75% PO 12% SLD 13%” – pisze ~edek
„A na Interii.pl sondaż przeprowadzony wśród 230082 internautów PO - 27%, PiS - 40%” – informuje ~max_kolanko
„Według sondażu The Des Moines Register jesienne wybory w Polsce PO przegra z kretesem zdecydowanym zwycięzcą będzie PiS!” – wróży ~Greg New Hampshire.
Doskonale pamiętamy kompromitację OBOPu z wyborów 2005, kiedy niespodziewanie, wbrew wszelkim prognozom wyścig do fotela prezydenta wygrał Lech Kaczyński. Lech Wałęsa krzyczał wtedy, że trzeba powtórzyć wybory, a PO pod przywództwem rozgoryczonego porażką Donalda Tuska rozpoczęło pracę nad ustawicznym kompromitowaniem zwycięskiego obozu. Wytrwale „torpedowano” wszystkie przedsięwzięcia rządzącej koalicji i systematycznie ośmieszano prezydenta. Plon swoich krecich podchodów zebrali już w wyborach 2007. Nie można zapominać, że co najmniej pośrednim efektem tych działań, była również katastrofa smoleńska. Po niej „platformersi”, wsparci dywersyjną działalnością sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego znów odnieśli sukces, wpychając na najwyższy urząd swojego kandydata. Dziś kulisy wyborów 2010 zostały odsłonięte. Widać jak na dłoni, o co chodziło Joannie Kluzik-Rostkowskiej i gdzie faktycznie lokuje ona swoje sympatie, komu służy i kogo wspiera, od kogo wzięła swoje 30 srebrników. Dla mnie było to jasne od początku, ale niestety wielu się nabrało, w tym również sam Prezes Kaczyński.
Jak będą w rzeczywistości wyglądały wybory 2011? Czy ciągłe wpadki obsypywanego kwiatami ministerstwa infrastruktury, oczywiste kłamstwa i manipulacje w sprawie śledztwa smoleńskiego i „gra raportem Millera”, katastrofalna sytuacja służby zdrowia pod przywództwem nieprawdomównej Minister Kopacz, fatalny stan polskiej armii spowodowany nieudolnymi działaniami psychiatry Klicha, czyszczenie mediów publicznych z dziennikarzy nie pasujących władzy, zapaść finansów publicznych i inne wygłupy dyploPOmatołków na czele z premierem, dla którego urlop w Dolomitach był ważniejszy od zdecydowanej reakcji na oszczerczy raport MAK, znajdą odbicie przy urnach wyborczych? Jeśli pozwolimy im dalej niszczyć naszą Ojczyznę, gwałcić demokrację, wolość słowa i system podstawowych wartości moralnych to wrócimy do politycznego totalitaryzmu, do megahipokryzji aroganckiej władzy i ciągłego kłamstwa neo-goebbelsowskiej propagandy wylewającej się z publicznych mediów, oddychających naszymi abonamentami.
Przerażają mnie takie wyniki badań. Mam nadzieję, że jest to tylko dobrze już znany element gry wyborczej, celowe wprowadzanie w błąd opinii społecznej, rozmyślne zniechęcanie i budowanie przekonania o jedynej słusznej opcji. Mam nadzieję, że moi rodacy oprzytomnieją i zagłosują przeciwko tym, którzy przez ostatnie lata osłabiali suwerenność i niepodległość RP. Mam taką nadzieję...


Komentarze
Pokaż komentarze (11)