2 obserwujących
98 notek
40k odsłon
  132   0

Jeden strzał - „mała/wielka” sprawa

otwarta licencja zdjęcia typu: „CC”
otwarta licencja zdjęcia typu: „CC”
Putina należy zabić. Nie, nie elegancko, nie wierszem, nie w sposób uduchowiony. Nie w przenośni, nie memem.


Putina należy zabić. Nie, nie elegancko, nie wierszem, nie w sposób uduchowiony. Nie w przenośni, nie memem, nie czarnym żartem lub listem gończym z dzikiego zachodu. Nie zrozumcie mnie źle, ja nie drwię z Was wszystkich, którzy od pierwszego, drugiego, trzeciego dnia wojny - robicie to, co w waszej mocy, to, co umiecie najlepiej. Każdy coś robi, każdy dokłada kamyczek do tej walki.

Jednak…

Kiedyś za młodu czytałem dobry tekst, leciał on mniej, więcej tak, że nawet jak masz czarny pas w karate, to wymiękasz w starciu z pospolitym bandytą w czarnej uliczce - dokonuję teraz max. uproszczenia na szybko, ale o to jednak chodzi. O tym też pisał Tyrmand, potem - nawiązując - Łysiak.

Na bok sentymenty, na bok wrażliwość, na bok rozum, empatia, piękno, bogactwo umysłu i duszy. Pięknoduchy nie zabiją Putina. Do tego musisz się zniżyć, zostać najlepszym i najgorszym. Świnią i diabłem, brzydkim, niedobrym diabłem. Mordercą nie lepszym od innych morderców.

Nie wystarczy arcy-strzał z 800 lub nawet 850 metrów. Musisz być skurwielem. Prawdziwym, nie malowanym, bo to wyczują.

Tak, chcę >zabić< Putina. Doprowadził do tego wszystkimi swoimi czynami i setkami śmierci niewinnych i bezbronnych cywili. Pierwszy raz w życiu chcę naprawdę kogoś zabić.

Zabijcie Putina. Wypowiedzcie to, zróbcie to.

Nie na plakacie, nie w „żarcie”, nie w niedomówieniu.

Tak prosto, zwyczajnie, uczciwie lub nieuczciwie. Pospolicie.

Nie da się nie pobrudzić, zabijając Putina, ale trzeba to zrobić.


Zabijcie bydlaka. Po prostu.



Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale