3 obserwujących
101 notek
42k odsłony
Jak mawiał pisarz: to kwestia smaku...

Jak mawiał pisarz: to kwestia smaku...

1.) Jestem „trochę narodowcem”, bo narzekam i zasuwam na „Federację Rosyjską”. 2.) Nie jestem mocno narodowcem - bo dnia nie rozpoczynam od kawy z narzekaniem, że kraj rozkradają Żydzi, Niemcy i amerykańscy masoni, ewentualnie żydowscy masoni z Szwajcarii i Austrii, którzy wyemigrowali z Francji. Nie jestem narodowcem, bo gdy spaceruję z psem, to spaceruje mi się tak samo i nie przeszkadza, gdy mijają mnie... ...
Słów kilka o filmie „Rambo 3”

Słów kilka o filmie „Rambo 3”

Patrzyłem na kawałki „Rambo 3”... Nie mam zamiaru jeździć po tym mało-udanym filmie; szczególnie że aktualnie nabiera on nowego znaczenia. Jest w nim kilka krzepiących scen i kilka uduchowionych gadek... Jest coś jeszcze — każdy człowiek lubi myśleć, że zawsze jest taki Rambo, że zawsze nadejdzie z odsieczą; pomoże lub uratuje i spuści łomot złemu ruskowi, 10 ruskim lub 100 atletycznym i złym ruskim. W scenie pojedynku Rambo z ciężkim karabinem przeciwlotniczy kontra ciężki helikopter szturmowy - nie o realia wojskowe chodzi. Amerykanie jak nikt potrafią podtrzymywać mit o niesamowitym komandosie, który otrzymawszy pięć kul, niszczy trzy Tygrysy Królewskie i dwie Pantery, po czym duch z niego ulatuje, ale w ostatniej chwili wciska koledze zdjęcie swej dziewczyny; mówiąc: zaopiekuj się nią. Nadzieja. Nadzieja jest wszystkim, potrzebuje jej każdy człowiek, potrzebuje jej mężczyzna idący na wojnę, potrzebuje jej kobieta czekająca na męża/chłopaka, który ma wrócić z frontu. Nadziei na zwycięstwo potrzebuje cała Ukraina, nadziei na utarcie nosa wielkiej armii rosyjskiej potrzebuje cała Europa i pół świata. ...
„Bez miłości, Drodzy Państwo, za to w praktyce”

„Bez miłości, Drodzy Państwo, za to w praktyce”

Popieram jedną z najnowszych decyzji ministra Błaszczaka - w moim mniemaniu - najlepszego z ministrów rządu PiSu. Uświadomiłem sobie, że w kontraście dla nazbyt dużej wyrozumiałości bywamy też narodem skrajnie krytycznym dla siebie i własnego państwa. Jakiekolwiek wspomnienie na masowych forach publicznych o silnej Polsce spotka się natychmiast z utarczkami lub nawet kłótniami i błyskawicznie będzie wpisywane w kontekst rywalizacji i utarczek „PiS v opozycja”. Nie ma u nas otwartej, publicznej dyskusji pozbawionej kompleksów o zwartym narodzie, o przyjaźni braterskiej, ot tak, bo wszyscy jesteśmy Polakami. Nie ma - przynajmniej zaawansowanych - dyskusji o tworzeniu mocnego państwa z silną armią…
„FURIOZA” - reż. Cyprian T. Olencki

„FURIOZA” - reż. Cyprian T. Olencki

„Furioza” - czyli: ‚krótka rzecz o tym, jakie kino winien tworzyć Patryk Vega…’ * * * Jestem mile zaskoczony „Furiozą”. To trzeci świetny polski film i trzecie - po „Jak Zostałem Gangsterem - Historia Prawdziwa” oraz po „Najmro” - wielkie zaskoczenie talentami polskich reżyserów. Wygląda na to, że od czasów „Vabanków” wreszcie mamy solidne, dopracowane technicznie oraz prawdziwie aktorskie kino gangsterskie.
Konieczne jest szybkie i bardzo mocne kontruderzenie Sił Zbrojnych Ukrainy.

Konieczne jest szybkie i bardzo mocne kontruderzenie Sił Zbrojnych Ukrainy.

Jak pisałem już z tydzień temu, wszystko wskazuje na powolne ujednolicanie frontu i maleńkie wyłomy z jednej, czy drugiej strony nie mają tu większego znaczenia. Pochylamy się ku wojnie pozycyjnej, gdzie również można rozgrywać kilka wariantów. Już widać, że Rosjanie nie będą mieli żadnych etycznych oporów przed każdym zatwierdzonym przez samą górę pomysłem. ,Tragedie bijące tragedie’, okrucieństwo, kolejne bombardowania łamiące konwencje i prawa człowieka - to wszystko jednak nie zmieni już tego, że armia rosyjska w ilości tych zgromadzonych wojsk - czyli do około 200 tys. - jest skończona. Federacja Rosyjska nie może rzucić 700/800 tys. żołnierzy na Ukrainę i pozostawić odsłonięty gigantyczny wrogi i złowrogi wszystkim kraj jako bezbronny cel. Tego zrobić po prostu nie może i nie zrobi. Wielki gabarytami szachista sam się zaszachował…

Koniec ,normalnej’ wojny, zaczyna się jeden wielki akt barbarzyństwa.

A więc to prawda… Rosjanie coraz częściej strzelają do cywilów… masowe naloty na miasta, celowe burzenie całych osiedli, by cywile ginęli i by zastraszyć cały kraj. Bombardują i ostrzeliwują szkoły, przedszkola i szpitale. Z premedytacją zabijają chowających się, protestujących, starych i dzieci. To eksterminacja, ludobójstwo… Rosjanie nie mogli pokonać armii ukraińskiej, więc wyżywają się na cywilach, na całym narodzie…
„To… „Koniec Wojny””

„To… „Koniec Wojny””

To koniec „Wojny Błyskawicznej” w nieudolnym wydaniu Federacji Rosyjskiej. To koniec konwencjonalnej wojny w takich założeniach, jakie chcieli realizować Rosjanie. To koniec wojny i inwazji w wydaniu, jakie wyobrażała sobie Federacja Rosyjska. Armia Rosyjska nie osiągnęła zakładanych i wyznaczonych celi. Moim zdaniem następuje przełom w starciu konwencjonalnym dwóch armii. Jak pisałem, obawiam się bardzo ‚ograniczonego uderzenia nuklearnego’, wykorzystania broni chemicznej lub zmasowanych bombardowań osiedli mieszkalnych na niebywałą skalę. Obawiam się wysadzenia elektrowni atomowej i zrzucenia winy na Ukrainę. Ale byłby to inny, potworny i bardzo dziwny etap wojny.