Zakończył się rok 2010. Na przestrzeni ostatnich miesięcy wydarzyły się kluczowe działania, a także podjęto ważne decyzje odnośnie organizacji Mistrzostw Europy 2012. Okres ten obfitował zwłaszcza w kwestie organizacyjne - choćby prezentacja oficjalnych maskotek czy wybór stadionów, na których mecze rozegra reprezentacja Polski. Równie sporo działo się w sferze budowlanej. Choć pracy jeszcze przed Wrocławiem nadal dużo, pod koniec grudnia ogłoszono, iż stan surowy stadionu na Maślicach jest gotowy.
Do rozpoczęcia mistrzostw pozostało 530 dni. To już nie wiele czasu, a pracy wciąż sporo. Przez całą jesień do świadomości mieszkańców dochodziły wiadomości zarówno optymistyczne – jak ta , że jednak obok stadionu zostanie wybudowana galeria handlowa, aż po bardzo pesymistyczne czy wręcz tragiczne – jak wiadomość z 26 listopada, o tragicznej śmierci jednego z pracowników firmy podwykonawczej na budowie stadionu.
Jednym z najważniejszych momentów tej jesieni był koniec października, gdy zaczęto montowanie ostatnich rygli. Zgodnie z harmonogramem montaż wszystkich rygli miał się zakończyć 15 listopada. Głównemu wykonawcy, firmie Max Boegl udało się to zrobić przed czasem. Wszystkie rygle na stadionie zostały osadzone do 21 października. Sukcesywnie na budowie stadionu trwał również montaż prefabrykowanych elementów trybun. Do końca października ukończono 50 proc. Ich układanie zakończyło się w pierwszej części grudnia.
Kolejną dobrą nowiną związaną z Euro 2012 oraz funkcjonowaniem dolnośląskiej piłki nożnej był fakt, iż Dolnośląski Związek Piłki Nożnej, który zrzesza ok. 700 klubów z całego regionu, będzie miał siedzibę na budowanym na Euro 2012 stadionie we Wrocławiu.
Największy znak zapytania jest stawiany przy kwestii, co po mistrzostwach stanie się ze stadionem i istniejącą wokół niego infrastrukturą. Wciąż niepewne są losy terenów wokół stadionu, czy termin zostanie dotrzymany? Nie wiadomo czy zapowiedziana galeria handlowa powstanie na czas do mistrzostw. 16 grudnia na specjalnej konferencji prasowej w Ratuszu przedstawiono szczegóły budowy Galerii Handlowej na Maślicach, z której profity trafią do budżetu Śląska Wrocław. Można było się dowiedzieć m.in. że na 200 tysiącach metrów kwadratowych powierzchni handlowej znajdzie się 150 sklepów, restauracji i punktów usługowych. A także, przewidywany koszt, szacowany na ok. 600 milionów złotych. Co będzie oczywiście finansowane z kolejnego kredytu, zaciągniętego na 25 lat.
Władze miasta nadal zapewniają, że w celu zapewnienia finansowania strategicznych zadań inwestycyjnych, wśród których jako jedno z najważniejszych wymieniane są wydatki związane z organizacją mistrzostw Europy w piłce nożnej EURO 2012, w budżecie na 2011 rok ograniczono poziom wydatków bieżących i pozostałych wydatków. Co oznacza, że kosztem organizacji Euro 2012, a także spłaty zaciągniętych kredytów, opóźnione bądź wstrzymane będą inne przedsięwzięcia.
Na realizację zadań inwestycyjnych finansowanych w części z Funduszy Strukturalnych Unii Europejskiej i Funduszu Spójności przewidziano ponad 270 milionów złotych. Obejmie ona następujące zadania: budowa połączenia Obwodnicy Śródmiejskiej z Portem Lotniczym we Wrocławiu, a także budowa infrastruktury drogowej w otoczeniu stadionu piłkarskiego EURO 2012 we Wrocławiu.
W 2011 r. kwota 12 milionów złotych przeznaczona zostanie na realizację umowy z operatorem stadionu na Euro 2012. Firma SMG jako zarządca wrocławskiego stadionu będzie zobowiązana m.in. do utrzymania stadionowej infrastruktury, a przede wszystkim organizacji przynoszących zyski imprez. Na realizację projektu „Kibice Razem” zaplanowano środki w wysokości 200 tysięcy złotych. Na przygotowanie analiz, opracowań opinii niezbędnych do prawidłowego przygotowania do Mistrzostw w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012 zaplanowano środki w wysokości 50 tysięcy zł.
Jak zostaną wykorzystane te fundusze przekonamy się na koniec roku. Z całą pewnością, pieczę nad odpowiedzialnym i godnym dla wrocławian procesem przygotowawczym oraz realizacji projektu Euro 2012 będą sprawować wrocławscy Radni Klubu Prawo i Sprawiedliwość.
Wrocławscy Radni Klubu Prawo i Sprawiedliwość nt. Euro 2012 i przygotowaniach do tej wielkiej imprezy:
Czesław Palczak: Wypowiem się tylko na temat budowy stadionu dla celów rozgrywek. Ten stadion to jest zło konieczne. Gdyby nie stadion, to byśmy nie mieli obwodnicy i wielu innych inwestycji. Jestem sceptyczny co do kwestii rozwiązania przyjętego przez obecnego wykonawcę. Wielkie żelbetowe elementy konstrukcji stadionu przywożone są z Niemiec, a można by je produkować w polskich firmach, dając pracę naszym robotnikom i i używając naszych materiałów. Biznes się kręci po drugiej stronie granicy, a nasi obywatele jadą za granicę zbierać np. ogórki. Taka smutna jest rzeczywistość i skutki zawartego kontraktu.
Jeśli chodzi o inne inwestycje. Nie ulega wątpliwości, że jeśli będą tworzone z pieniędzy unijnych, to jest okazja je wykorzystać, o ile one rzeczywiście wpłyną. Póki co miasto jest zadłużone powyżej 50%, ponieważ nie wpływają pieniądze unijne, blokowane przez rząd, łatający w ten sposób dziurę budżetową. Ale trzeba pamiętać, że z tych pieniędzy trzeba będzie się rozliczyć. A niewykorzystane fundusze zostaną zwrócone.1
Piotr Kuczyński: Jeśli chodzi o projekt „2012” i w ogóle zorganizowanie tych mistrzostw, to powiem, że jestem mile zaskoczony. To, że mamy takie a nie inne kłopoty związane nawet ze zmianą wykonawcy stadionu czy też około stadionowe roboty, a mam na myśli obwodnicę autostradową, odnogę obwodnicy prowadząca do lotniska, całe rozkopane południe Wrocławia, to inna kwestia.
W momencie, w którym została podjęta decyzja o wystartowaniu przez miasto Wrocław, mając takie poparcie jakie w tamtym czasie mieliśmy, żeby wystartować i wygrać to Euro 2012, jako jedno z nielicznych miast w Polsce (raptem z czterech), to był – uważam – ogromny sukces, a dla miasta możliwość skoku technologicznego w zakresie całego miasta. Myślę, że mieszkańcy po otwarciu stadionu, zakończeniu tych remontów podzielą ten pogląd, jeśli dzisiaj nie podzielają.
Uważam też, że nie mielibyśmy prawie ukończonej obwodnicy autostradowej, na pewno nie mielibyśmy obwodnicy śródmiejskiej przedłużonej, nie mielibyśmy nowego lotniska, remontu dworca głównego gdyby nie organizacja Euro 2012. Miasto czekałoby na realizację tych projektów wiele lat. Oczywiście jesteśmy z tego tytułu bardzo mocno zadłużeni. Nie możemy w tej chwili obiecywać, a Prezydent całkowicie nie może „dawać” słowa, że spłacimy dług jutro, a pojutrze będziemy coś nowego robić. Natomiast 2012 rok jest swoistym zamknięciem.
Moje stanowisko jest takie – wydanie 800 czy 900 milionów złotych na stadion może nie jest najszczęśliwszym pomysłem jeśli chodzi o kwotę, ale to wszystko co się wokół stadionu dzieje jest po prostu ogromnym skokiem w XXI wiek. Natomiast uważam, ze przy tej okazji mając na względzie to, że trzeba kontynuować te projekty, miasto powinno się zdecydowanie skupić na mieszkańcach, gdzie są wymagane dużo mniejsze kwoty, które w budżecie miasta istnieją. To są kwoty rzędu 10 – 20 milionów. I te kwoty przeznaczyć na poprawę życia mieszkańców. Remonty mieszkań komunalnych, remonty chodników i to nie w centrum - niezmiernie niebezpieczne jest chodzić główną ulicą Lipą Piotrowską gdzie TiR za TiR-em przejeżdża; na Psim Polu, gdzie poza kilkoma osiedlowymi ścieżkami nie ma możliwości wyjazdu rowerem. To są kardynalne błędy, które skutkują generalnie zniechęceniem mieszkańców. A uważam, że należy im się porządny chodnik, droga rowerowa, a przede wszystkim po prostu należy im się bezpieczeństwo.2
Piotr Babiarz: Jak wiemy miasto podpisało umowę z Mostostalem na budowę stadionu. W pewnym momencie Prezydent poinformował Radnych, że tą umowę rozwiązuje. Zdarzyło się to na piętnaście minut przed ogłoszeniem publicznym, że taka sytuacja ma miejsce. To pokazuje współpracę pomiędzy Prezydentem a Radnymi. Na nasze uwagi i pytania, dziennikarzy i obywateli, Pan Prezydent odpowiada – „nikt nie będzie mi się wtrącał jak rządzić miastem, to ja biorę odpowiedzialność”. Tak, Pan bierze odpowiedzialność ale mamy prawo wiedzieć. Stąd nasz wniosek o sesję nadzwyczajną, aby Pan Prezydent nam wytłumaczył dlaczego i jakie kolejne decyzje będą podejmowane . Ja zadałem pytanie na tej sesji – w jaki sposób ma zamiar wyłonić kolejnego wykonawcę? Poinformowano, że można to zrobić z wolnej ręki, gdyż ustawa na to pozwala. Po pół roku okazało się, że Urząd Zamówień Publicznych ma całkiem inne zdanie. To pokazuje czasami, że decyzje podejmuje się ad hoc, a nie rozsądnie i po konsultacji. Wynajęto kilka kancelarii prawnych w ten spór, który jest między Urzędem Miejskim a Urzędem Zamówień Publicznych. Może dojść do takiej sytuacji, że UM bezprawnie podpisał umowę z obecną firmą budującą Max Bogl umowę i co się dzieje? Urząd Miejski nie będzie mógł wypłacić pieniędzy gdyż narazi się na dyscyplinę wydatków publicznych. A z drugiej strony – przecież wykonała swoje zadanie wybudowała stadion, spełniła warunek umowy. Proszę spojrzeć w jaki konflikt, w jaki węzeł gordyjski Pan Prezydent miasto stawia. To pokazuje stopień przygotowania do Euro 2012. Oczywiście ten stadion powstanie i odbędą się mistrzostwa, tylko co później ze stadionem? Ten stadion nie będzie przynosił zysków. Będzie dobrze jeżeli wychodzić będzie na zero. Mając w perspektywie 500 milionów kredytu. To są problemy, z którymi miasto będzie się borykać. Do budżetu na następne kilkanaście lat jest wpisane na sztywno po 50 milionów złotych na spłatę kredytu.3
1 wypowiedź listopad 2010 - http://www.piswroclaw.pl/main.php?page=opinie&action=read&id=379
2 wypowiedź listopad 2010 - http://www.piswroclaw.pl/main.php?page=informacje&action=read&id=375
3 wypowiedź listopad 2010 - http://www.piswroclaw.pl/main.php?page=opinie&action=read&id=381
Mateusz Winnik


Komentarze
Pokaż komentarze