Rzecz działa się 1 lutego 2011 r. Miejsce - cmentarz komunalny na Kiełczowie we Wrocławiu. Pogrzeb działacza "Solidarności" podziemnej Zygmunta Pelca. Przyjeżdża jeden z Jego kolegów. Ma w klapie duży znaczek "Solidarności" (taki z początku lat 80-tych). Ochroniarz cmentarza (byczek w średnim wieku) stwierdził: pan źle zaparkował samochód. Będą konsekwencje. Ale jeśli zdejmie Pan ten znaczek to nic nie będzie. Ochroniarz został ustawiony przez innych uczestników pogrzebu - ale przecież nie o to teraz chodzi. W jakim kraju zaczynamy żyć? Jest to kolejny sygnał powrotu do dyktatury PRL-u. Jak długo będziemy się na to godzić i milczeć?
Marek Muszyński
Biogramy
Zygmunta Pelca:
http://solidarnosc.wroc.pl/?id=1504
http://nekrologi.wyborcza.pl/0,11,,84252,Zygmunt-Pelc-kondolencje.html
Marka Muszyńskiego:
http://encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Marek_Muszy%C5%84ski
http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Muszy%C5%84ski


Komentarze
Pokaż komentarze (2)