48 obserwujących
336 notek
376k odsłon
  1020   9

Łuskanie cebuli. Nie śpij, bo cię wyszczepią

Nie śpij... #_prawo cytatu
Nie śpij... #_prawo cytatu

Że też na eksponowane w mediach autorytety okołopandemiczne wybrano akurat profesorów niegrzeszących logiką. To już naprawdę wolę Jarosława Pinkasa, który jeszcze cały rok wcześniej ujawnił planowaną strategię władz sanitarnych: „Wygenerujemy emocjonalne zapotrzebowanie na szczepionkę”...

Do opinii publicznej docierają jednak nienagłaśniane w mediach wieści o przypadkach śmierci po zaszczepieniu. I dotyczy to nie tylko kilku głośnych ostatnio w kraju przypadków z VIP-ami, ale często całkiem zwyczajnych, niezbyt wiekowych osób, niejednokrotnie będących w dobrej kondycji przed zaszczepieniem. Trzeba pamiętać, że preparaty typu mRNA (Pfizer-BioNTech, Moderna) to wciąż rodzaj medycznego eksperymentu, którego lecznicza przydatność została ostatnio mocno zakwestionowana przez dr. Byrama Bridle’a, profesora w dziedzinie immunologii wirusowej z Uniwersytetu Guelph, kanadyjskiej uczelni publicznej w prowincji Ontario.

Prof. Bridle oraz międzynarodowa grupa badaczy, dzięki zapytaniu Japońskiej Agencji Regulacyjnej skierowanemu do koncernu Pfizer, uzyskali dostęp do poufnych (confidential) wyników badań tzw. biodystrybucji białka kolca w zaszczepionym organizmie. I okazało  się, że syntetyzowane w komórkach gospodarza dzięki materiałowi RNA białko Spike zamiast – jak się spodziewano – skłaniać system odpornościowy do produkcji stosownych przeciwciał, przedostaje się do ludzkiego krwioobiegu, dzięki czemu nie dość, że trafia do wielu tkanek oraz narządów wewnętrznych, takich jak śledziona, szpik kostny, wątroba, nadnercza i zwłaszcza jajniki, to w dodatku zachowuje się tam jak patogen. Może powodować zakrzepy, ale i krwotoki wewnętrzne, może uszkodzić serce albo przekroczyć barierę krew-mózg, powodując poważne szkody neurologiczne – alarmuje prof. Byram Bridle.

Nie trzeba było długo czekać na usilne próby zdyskredytowania tez kanadyjskiego badacza... Mimo wszystko, nie brzmi to zachęcająco,  choć dotychczas zakrzepicę kojarzono raczej ze szczepionkami wektorowymi firm AstraZeneca oraz Johnson & Johnson. Ale i w tym przypadku już kilka europejskich państw wycofało się ze stosowania szczepionek opartych na niezdolnym do replikacji adenowirusie.

Może więc zamiast generować trochę niebezpieczny entuzjazm dla masowych szczepień o trudnych do przewidzenia konsekwencjach, lepiej skupić się na racjonalnej profilaktyce i leczeniu chorych. Tym bardziej że kliniczne badania leku opartego na krótkiej sekwencji receptora ACE-2, który blokuje infekcję wirusa SARS-CoV-2 już w górnych drogach oddechowych, naprawdę nieźle rokują.


Waldemar Żyszkiewicz
(14 czerwca 2021)

pierwodruk: Obywatelska. Gazeta im. Kornela Morawieckiego nr 247, 18 czerwca – 1 lipca 2021

Lubię to! Skomentuj50 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale