Blog
mit dem Paukenschlag
pleoneksia
0 obserwujących 41 notek 32036 odsłon
pleoneksia, 11 kwietnia 2011 r.

Moje nowe życie z Kościołem

 

„Musi się Pan, pleoneksia, pomiarkować!” - powiedziała pani doktor podczas ostatniej wizyty. „Wyniki są słabe i bez wątpienia ma to związek z nadużywaniem przez Pana alkoholu.”
Pomiarkowałem się więc i zmieniłem otoczenie, z jednego z warszawskich osiedli na inne warszawskie osiedle. Zamieszkałem w mieszkaniu mojego serdecznego przyjaciela, który akurat wybierał się w długą podróż zagraniczną. Szczęśliwie się złożyło, że mój przyjaciel jest ateistą, podobnie zresztą jak ja, więc siłą rzeczy w jego mieszkaniu ni krzyża, ni Maryi, ni żadnego świętego obrazka nie uświadczysz. Ot, takie idealne mieszkanie dla bezbożnika, do zamieszkania od zaraz.
Na tablicy korkowej na ścianie w dużym pokoju odkryłem jednak coś niepokojącego. Pomiędzy różnymi karteczkami, notatkami, rozkładami jazdy autobusów znajduje się niedzielny porządek Mszy Świętych w tutejszej parafii. Zastanowiło mnie, po co ateuszowi taka informacja. Czy nie dopuszcza się on czasem zdrady naszej świętej, ateuszowskiej niewiary?
Zapytałem go o to przed wyjazdem. Śmiał się tylko. "Zobaczysz, he, he. Pomieszkasz tu i sam zobaczysz."
I spełniło się jego słowo i otwarły się moje oczy i zaiste zobaczyłem.
Naszła mnie bowiem w niedzielę niezwykła ochota na kaszankę z osiedlowego sklepu. Wyszedłszy jednak z domu natknąłem się na wielki tłum wiernych, który właśnie opuszczał swoją świątynię. I ze swej świątyni udał się ów lud wprost do innego przybytku, w którym ja umyśliłem sobie kupić kaszankę. I w tym przybytku tak się zachowywał, że trzeba by dobrego Pana Jezusa, który by sobie biczyk ukręcił ze sznurków i to towarzystwo na cztery strony świata rozgonił. Krzykom, przepychankom, nienawistnym słowom nie było końca. Że jednak nie jestem dobrym Panem Jezusem, to sobie odpuściłem, zapomniałem o kaszance i do końca dnia żarłem tylko salceson.
 
Od tego dnia zacząłem też gorliwie uczestniczyć w życiu lokalnej wspólnoty Kościoła. W szczególności, bacznie przestrzegam niedzielnego porządku Mszy Świętych. Ta pobożna praktyka przynosi mi wymierne korzyści - kupuję w spokoju i bez kolejki.
Opublikowano: 11.04.2011 11:53.
Autor: pleoneksia
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @Autor Gratulacje należą się również ekipie pana premiera Donalda Tuska, która przez...
  • @unukalhai Po starej znajomości powiedz, czy Coryllus rzeczywiście tak pisze, jak go EBENEZER...
  • @seaman "A co to jest, gdy premier państwa zapowiada opozycji, że wyginą jak dinozaury?"...

Tematy w dziale