Jednymi z podstawowych cech faszyzmu jest przeciwstawianie się ideologii demokracji, komunizmu oraz koncentracji kapitału. Jednym słowem był antypodą obecnej demokracji liberalnej i monopartyjnej. Z tej racji PiS, PO, PSL, czy tam partia Ryśka nie powinny być do niego klasyfikowane.
Profesor Pawłowicz (konstytucjonalistka), posłanka z PiS, wydawała się mądrą, ale okazała się jeszcze mądrzejszą niż ustawa o mądrości przewiduje. Poniżej fragment jej wypowiedzi na antenie RM z soboty 21 maja dotyczącej „zamieszek” w sejmie z dnia poprzedniego. Doszło do nich podczas głosowania ustawy o suwerenności Polski. Socjaliści imaginują, że każda ustawa może zmienić rzeczywistość. Jednak tego dnia zaledwie tylko 263 posłów zechciało na papierze bronić ojczyzny (typowy kosmopolityzm i serwilizm) przed ingerencjami unijnymi. Na przykład taka posłanka Agnieszka „Niewychłostana jeszcze” Pomaska podarła dokument dotyczący niezależności państwa z mównicy sejmowej. Jest ona członkiem stronnictwa pruskiego, partii PO. W parlamencie było, jak w chlewie podczas socjalistycznego wiecu – opozycja antypolska wydzierała się na aktualny reżim, który trzymał poziom udawanego patriotyzmu. I nic dziwnego, jeśli się takie towarzycho wybiera. Pawłowicz o posłach PO, PSL i partii Ryśka powiedziała:
- To znaczy, że oni mają zadatki faszystowskie. Nie bójmy się używać tego słowa, ponieważ to właśnie faszyści. Właściwie te wszystkie popłuczyny, które ks. prof. Oko i ks. prof. Guz bardzo często o tym piszą, o tym mówimy, że są faszystowskie. To skrajnie lewackie, skrajnie antydemokratyczne, antykatolickie te wszystkie nurty, które nienawidzą większości. Nienawidzą prawdy, nienawidzą prawa, nienawidzą Pana Boga i nie potrafią pogodzić się z żadną wolą (już nie mówię o woli Pana Boga), ale również z wola większości obywateli. Więc my musimy się bardzo przed tym bronić! I ja używam już do działań- które skierowane są przeciwko chrześcijaństwu, przeciwko Polsce, przeciwko prawu i demokracji- używam swobodnie określenia, że są to działania faszystowskie. Nie bójmy się! To nie jest zastrzeżone tylko dla nazistowskich Niemiec i faszystowskich Włoch. To są właśnie takie nurty lewackie, które dziś rządzą w Europie. I nie bójmy się tego nazywać! O nas, o naszych działaniach, o działaniach pani premier i działaniach pana prezesa Kaczyńskiego były sędzia TK prof. Zoll, czy reżyser Wajda- oni mówią o nas, że my jesteśmy faszystami. No, więc ja odwracam to i o nich mówię, że to oni są faszystami – opowiedziała swoje dyrdymały posłanka PiS.
Wypowiedź Pawłowicz ma znamiona sentymentalnego socjalizmu. Miesza pojęcia, nadaje im własne treści i rozbawia ludzi myślących do łez. Ale, jak człowiek coś wypłacze, tego nie wysika. Mussolini kręci się za pewnie w grobie i pęka ze śmiechu. Z wywodu miłej posłanki wynika, że w Polsce wszystkich można nazwać faszystami:
lewactwo PiS, PiS lewaków.
Jednak bez zbędnych wątpliwości, jako pierwsi taką łatkę zainkasowali członkowie Narodowego Odrodzenia Polski.
www.narodowy-radykalizm.pl
Inne tematy w dziale Polityka