W temacie dotyczącym korupcji w polskim sądownictwie, mogą zastanawiać się jedynie przedszkolaki lub wykształceni z wielkiego miasta po ukończeniu socjalistycznych szkół, niesłusznie określanymi mianem uniwersytetów. Normalny człowiek to widzi i nie ma jakichkolwiek tam wątpliwości.
Podczas programu w TVP Info Dorota Kania wspomniała o korupcji w Sądzie Najwyższym. Były prokurator generalny, Seremet, chciał uciąć całej sprawie łeb. Jednak mu chyba jakoś nie wyszło. Jego następca, Ziobro, chciał iść ponoć tą samą drogą, co wynikało z wypowiedzi w programie Marcina Wojciechowskiego „Liberte”.
Ale nie to mogło wzbudzić zdumienie u wykształconych z wielkich miast.
- To nie jest korupcja sensu stricto. To jest rzeczywiście powoływanie się na wpływy. Doskonale słyszeliśmy to na taśmach, gdzie rozmawiali między sobą sędziowie; Bogusław Moraczewski oraz sędzią Henryk Pietrzykowskim. Bogusław Moraczewski, czyli podwójny sędzia powiedzmy, bo to jest też ciekawy wątek. Z jednej strony to jest sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego w stanie spoczynku, ale wtedy, kiedy te taśmy były publikowane, był jeszcze sędzią jednym. Mianowicie był sędzią polskiej masonerii. To jeden z bardziej wpływowych członków polskiej masonerii, który zajmował się rozstrzyganiem sporów pomiędzy wolnomularzami – powiedział Cezary Gmyz 24 sierpnia 2016 roku w programie „Minęła dwudziesta” na antenie TVP Info.
Przypomnijmy, że masoneria to wróg (sekta o charakterze satanistycznym) Kościoła Katolickiego, więc i światłych Polaków.
Czytaj całość artykułu naNaszym Serwisie Regionalnym: Płońsk, Ciechanów, Mława, Żuromin i Przasnysz – www.narodowy-radykalizm.pl


Komentarze
Pokaż komentarze