Wczoraj miał miejsce uroczysty pochówek doczesnych zwłok podporucznik Danuty Sędzikówny ps. Inka (awans pośmiertny) i podpułkownika Feliksa Selmanowicza ps. Zagończyk(awans pośmiertny).
Pogrzeb odbył się w Bazylice Mariackiej w Gdańsku dokładnie w 70-tą rocznicę zamordowania bohaterów przez KBW. Uroczystości miały charakter państwowy.
Nie obyło się bez dwóch skandali.
Do bazyliki wpuszczono uczestnika pogrzebu sowieckiego sługusa, „szeregowego” Jaruzelskiego, Lech „Donosiciela” Wałęsę. Były prezydent ubrany był, jak na safari, podczas, gdy na pogrzeb komucha wdział garnitur.
Przed kościołem zaś szwędali się Mateusz Kijowski oraz działacz LGBT i członek zarządu KOD, Radomir Szumełda. Podczas trwania Mszy św. oba moralne dzikusy zaczęli gwizdać i wykrzykiwać antyrządowe hasła. Jak widać udający Polaków KODziarze nie umieją niczego uszanować.
Szumełda żalił się, że został poturbowany przez „faszystów” i policję. Sieć obiegło zdjęcie jego zabandażowanej rączki. Jednak dewiantowi seksualnemu coś się pomyliło. Otóż pogrzeb odbywał się w Polsce, a nie we Włoszech – tylko tam są faszyści. Zachowanie Kijowskiego i Szumełdy można bez cienia wątpienia określić mianem „samobójczego zamachu na samych siebie”.
A swoją drogą, czy nie należało im się „czulsze” przywitanie?
Czytaj całość artykułu naNaszym Serwisie Regionalnym: Płońsk, Ciechanów, Mława, Żuromin i Przasnysz – www.narodowy-radykalizm.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (8)