2 stycznia 1988 roku pomiędzy: Meksykiem; Krajem, co to w nim pozabijano Indian (czytaj: USA) oraz Ojczyną Klonowania(czytaj: Kanadą) ustanowiono Północnoamerykańską Strefę Wolnego Handlu (NATFA). Na jej „dobrodziejstwa” Meksykanie nie musieli długo czekać. Ekspansja amerykańskich produktów rolnych zniszczyła drobnych, indywidualnych farmerów, niezdolnych do rywalizacji z olbrzymimi farmami-fabrykami stosującymi silne środki owadobójcze. „Zaowocowało” to tym, że: około 1,3 mln lokalnych rolników straciło pracę oraz pojawiły się nowe potrawy narodowe (GMO- burrito, GMO- salsa, GMO- tortilla, etc.).
Obecnie akrualny reżim pod batutą tajemniczego Zorro- Jarka, zamierza umizgnąć się do CETA. W PE przepadła amerykańska TTIP, to zastosowano inny wybieg. Namiętnie zajęto się układem UE- Kanada. Na jedno wychodzi, gdyż firmy z USA zarejestrują swoje filie w Ojczyźnie Klonowania, i już.
Kilka dni temu polski parlament zuchwale przyjął uchwałę w sprawie umowy handlowej z Kanadą (CETA). Posłowie zaakceptowali wpisanie do uchwały zapisu, że Sejm będzie ratyfikował CETA większością 2/3 głosów. Ciekawe tylko, czy ma to jakiekolwiek znaczenie w obliczu wyższości prawa unijnego?
Ponadto negocjacje CETA są tak transparentne, że aż przeźroczyste – super tajne. Oczywiście po wejściu tej zmyłki wszelkie sprawy wątpliwe, będzie rozpatrywał arbitraż międzynarodowy, którego umiejscowienie będzie zapewne mentalnie w Izraelu. Ratyfikacja CETA, to kolejna utrata przez nasz kraj znacznej części suwerenności. Niestety, po podpisaniu przez nieszczęśnika, Lech Kaczyńskiego, Traktatu Lizbońskiego jakoś to nie dziwi.
Dodajmy, że w ciągu 2014 roku 3,284,289 obywateli krajów Unii Europejskiej podpisało się pod petycją nawołującą Komisję Europejską do zaprzestania negocjacji z USA w sprawie TTIP i do nieratyfikowania umowy gospodarczo-handlowej (CETA) z Kanadą.


Komentarze
Pokaż komentarze