Autor: Animek
Rosyjska agencja prasowa poinformowała 28 sierpnia o śmierci wiceszefa GRU, generała-majora Jurija Iwanowa "podczas kąpieli". Nie podano ani miejsca, ani czasu tragedii.
Przez następnych kilka dni liczba dostępnych informacji na temat śmierci generała Iwanowa była znikoma. Poinformowano jedynie, że pierwsze informacje na temat generała Iwanowa zostały podane przez rosyjską agencję informacyjną w dniu jego cichego pogrzebu, który odbył się w Moskwie właśnie 28 sierpnia br. Nieco więcej danych pojawiło się w poniedziałek, m.in. niepotwierdzona informacja, że Iwanow zaginął już 2 sierpnia, a ciało znajdowało się 10 dni w wodzie. Podano też, że w Syrii nie przebywał na urlopie, lecz służbowo, a celem jego podróży była rosyjska baza marynarki wojennej w syryjskim porcie Tartus pod Latakią. Baza jest obecnie w trakcie rozbudowy i modernizacji, po której będzie obsługiwać i zaopatrywać w paliwo jednostki rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Poinformowano też, że izraelski Mossad wyrażał zaniepokojenie, że baza może wspomagać rosyjskie okręty szpiegowskie na Morzu Śródziemnym. Sugerowano też , że tragicznie zmarły generał brał w 2000 roku udział w zamachach na działaczy czeczeńskiego ruchu oporu.
Prawdziwy wysyp informacji nastąpił wczoraj, tj. 1 Września 2010 - m.in. wiodące tytuły prasy brytyjskiej podały za rosyjskim portalem "Svobodnaya Pressa", że Iwanow zaginął 6 sierpnia, jego ciało zostało wyrzucone na turecką plażę 16 sierpnia i zostało zidentyfikowane dopiero w ubiegłym tygodniu! Aktualnie nie mówi się już o śmierci w czasie wakacyjnego wyjazdu, ale o tajnym spotkaniu z syryjskimi przedstawicielami wywiadu podczas którego Iwanow miałby zaginąć.
Linki do stron zgodnie podających, że zaginął w związku z wizytacją bazy morskiej w Tartus koło Latakii to wszystkie strony, jakie wyświetlają się po wpisaniu w wyszukiwarkę hasłaIwanov (jeszcze przedwczoraj nie wyświetlała się żadna. Podają za rosyjskimi agencjami, że ciało wyłowiono 16 sierpnia, a zidentyfikowano w ubiegłym tygodniu.
1. Brytyjski Guardian - wiodący dziennik
www.guardian.co.uk/world/2010/sep/01/russian-general-yuri-ivanov
2. Brytyjski "telegraph" na wszelki wypadek nie podaje dat
www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/russia/7973346/Top-Russian-spys-body-washes-up-after-swimming-accident.html
3. Portal informacyjny hedgehogs
www.hedgehogs.net/pg/newsfeeds/hhwebadmin/item/4851657/mystery-over-russian-general-found-dead-on-turkish-beach
Jak wobec tego potraktować informację, podaną przez Informacyjną Agencję Prasową już 13 sierpnia - którą wyszukaliśmy i opublikowaliśmy jako pierwsi natychmiast po pojawieniu się w necie informacji o śmierci Iwanowa? Anatolijska Agencja Informacyjna opublikowała 13 sierpnia informację o wyłowieniu u wybrzeży Turcji ciała Iwanowa, który pięć dni wcześniej zaginął w Syrii.
Według tej samej informacji, generał Iwanow przebywał w Syrii na paszporcie dyplomatycznym, utonął w syryjskim mieście Latakia, ale jego ciała nie udało się odnaleźć mimo szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej. Zdaniem władz, wiatr i fale musiały unieść ciało w kierunku wybrzeża okręgu Samandag. Sprawdziliśmy też, że prąd morski płynący u wybrzeży Syrii zmierza w kierunku Turcji i faktycznie mógł unieść ciało Iwanowa w kierunku tureckiej prowincji Hatay, więc informacja była raczej prawdopodobna.
Każdy może sobie obejrzeć tę notatkę prasową pod adresem:
www.hurriyetdailynews.com/n.php
Wynika z tego, że albo małe tureckie pisemko potrafi ze 100% pewnością prorokować zdarzenia, które nastąpią dopiero za kilka dni lub nawet tygodni, albo informacje podawane przez rosyjskie agencje i portale informacyjne lekko mijają się z faktami.
Bezpieczniej będzie chyba przyznać tureckim dziennikarzom specjalną nagrodę i rekomendować ich na stanowisko ośmiornicy Paula, od której są o niebo lepsi.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)