Justa Justa
526
BLOG

Mury, które nie runęły

Justa Justa Kultura Obserwuj notkę 44

A zawdzięczamy to Feliksowi Radwańskiemu i ... wiatrom północnym i północno-zachodnim, które wedle wybitnego architekta, stałyby się wielce dla mieszkańców Rynku uciążliwe i naraziłyby zdrowie ichniejsze na "częste fluxje, reumatyzmy, a może paraliże". Ta argumentacja przekonała widać Senat Wolnego Miasta Krakowa, który zdecydował się nie wyburzać jednak, pomimo wcześniejszych swoich zamysłów, tego fragmentu murów miejskich oraz Barbakanu. Działo się to w roku 1818. Niektórzy (pan Leszek Mazan chociażby) twierdzą wprawdzie, że koronnym powodem było uchronienie czcigodnych mieszczek krakowskich przed podwiewaniem im spódnic przez hulające wichury, niemniej nie jest to nigdzie udokumentowane. Cokolwiek przeważyło, dobrze się stało, bo strata byłaby niepowetowana.

Justa
O mnie Justa

Kraków to pryzmat, Przez który pięknieje ojczyzna J.Sztaudynger Dziękuję za prezenty: 4Poryroku - za jurajskiego kwiatka Andrzejowi Budzykowi - za psaka Her Manowi - za mecz Intuicji - za ukochaną płytę Kate1 - za zagadkę świąteczną ;) Pannie Wodziannie - za notkę justowną Telokowi - za Skaldów (cija) Telokowi - za Białego Anioła (z okazji) Telokowi - za Vivaldiego (bez okazji) Telokowi - za duuużo zdrowia Telokowi - za obrazki Telokowi - za ptaszki Telokowi - za płomień uczuć (platonicznych oczywista) Telokowi - za muzyczkę Tichemu - za poezję prozą Zaplutemu Antyeuropejczykowi - za rewiry

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (44)

Inne tematy w dziale Kultura