Konrad Sikora 1 Konrad Sikora 1
36
BLOG

Miotła już sprząta

Konrad Sikora 1 Konrad Sikora 1 Polityka Obserwuj notkę 0

W Białostockich urzędach już rozpoczął się okres uzupełniania i wymiany kardr. Pierwszy ruch wykonał prezydent Tadeusz Truskolaski, po nim niespodziewanie do pracy wziął się komisarz Jarosław Schabieński, który zamiast przygotowywać nowe wybory w województwie Podlaskim postanowił popracować nad strukturą Urzędu Marszałkowskiego.

Białostockie gazety tylko delikatnie wspomniały o tym co dzieje się w Urzędzie Marszałkowskim. A kulisy poczynań pana Schabieńskiego powinny dać wiele do myślenia.

Zdecydował się bowiem zwolnić panią Bożenę Bednarek, szefową departamentu informacji i promocji, zajmującego się m.in. prowadzeniem poeratlu Wrota Podlasia. Pani Bednarek była rzecznikiem prasowym poprzedniego marszałka, więc należało się spodziewać, że pracę straci. Ale dlaczego decyzję o tym podejmuje komisarz? Dlaczego nagle pojawiła się potrzeba reformy urzędu, skoro za trzy miesiące po wyborach może okazać się, że nowy marszałek będzie chciał wrócić do poprzedniej struktury urzędu?

Nieoficjalnie mówi się, że Schabieński ma być kandydatem na nowego marszałka. To tłumaczyłoby postępowanie PiSowego komisarza. On już czuje się marszałkiem! PiS już czuje, że wygrało wybory! Po co czekać do maja, skoro i tak to MY będziemy tu rządzić! Po co ten hałas?

Ano po to, że wbrew temu co wydaje się PiS, Polacy jednak mają własną opinię na temat rządów partii Kaczyńskich. Mają też własną opinię o koalicjantach. Dlatego nikt nie może czuć się zwycięzcą przed wyborami. Chyba, że chodzi o zabezpieczenie sobie tyłów podczas kampanii wyborczej. Urząd ma wiele do powiedzenia w regionie, więc parę faksów, parę dotacji, parę stanowisk i poparcie gotowe.

Innym powodem, dla którego komisarz Schabieński bawi się w reformatora urzędu, może być osoba Rafała Rudnieckiego. To młody radny PiS służalczym wzrokiem wpatrzony w Krzysztofa Putrę. Po prostu jego człowiek. Wąsaty senator po aferze z oczyszczalnią dostał ostatnią szansę na uratowanie swojej pozycji w PiS. Musi wygrać wybory, musi przejąć Urząd. Sam nie może sobie pobrudzić rąk, więc postanowił wykorzystać swojego miernego i wiernego sługę, pana Rudnickiego.

Oczy Polski skierowane są głównie na Dolinę Rospudy. A szkoda, bo na białostockim podwórku dzieje się równie wiele ciekawego.

Otwarty na ludzi, uczulony na obłudę i na sytuacje, w których osobisty interes bierze górę nad rozsądkiem i zwykłym poczuciem sprawiedliwości. Nie znoszę relatywizmu w stosowaniu prawa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka