37 obserwujących
364 notki
408k odsłon
  556   0

Prawdziwa historia Czecha, Rusa i Lecha. Część druga

Inną możliwością jest nowa interpretacja znanych już od stuleci legend i podań, oraz taki ich dobór, aby te fragmentaryczne informacje jakie zawierają, uporządkować w spójny i konsystentny obraz przebiegu dziejów Europy.

Obecny obraz jest kompletnym chaosem w którym poszczególne wątki historyczne nie pasują do siebie ani trochę. Zarówno chronologia zdarzeń jak i występujących w przeszłości postaci historycznych czy też tworów politycznych to kompletne pomieszanie z poplątaniem.

Również i polska tradycja nie jest pozbawiona tych problemów. Co gorsza zachowane fragmentarycznie ludowe podania są poddawane przez tzw. „polskie elity” w wątpliwość. Tej pasuje tu bardziej niemiecka narracja, bo jest też oczywiście bardziej dochodowa.

W niniejszym tekście postaram się przedstawić w miarę uporządkowaną wersję naszych dziejów z okresu przed „Chrztem Polski”.

Dwie najważniejsze legendy tego okresu to legenda o Kraku i Wandzie oraz legenda o Czechu ,Rusie i Lechu.

O tej pierwszej legendzie już pisałem

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2015/07/starozytna-historia-polakow-miedzy.html


Czas zająć się teraz legendą o trzech braciach.

Legenda ta przetrwała do naszych czasów w takiej formie, w jakiej chętnie widziano by początki Słowian.

Jej obecny kształt jest podyktowany turbogermańską ideologią, którą z zapałem podchwyciły „nasze” sprzedajne „elity”.


Do niemieckiej ideologii pasowało wyśmienicie to, że jakoby założyciele słowiańskich dynastii Europy Środkowej przywędrowali gdzieś ze wschodu i osiedlili się na terenach kompletnie wyludnionych. Taka wersja wpisywała się idealnie do lansowanej przez Niemców tezy, że plemiona protoniemieckie wywędrowały z Europy Środkowej w trakcie „Wędrówki Ludów” i pozostawiły je puste napływającemu z bagien Prypeci słowiańskiemu żywiołowi.

W związku z tym tę legendę, prawie że automatycznie, umieszczamy u zarania dziejów Słowian na terenach Europy Środkowej.

Takie podejście jest oczywiście na wskroś fałszywe, bo zasiedlenie Europy Środkowej przez bezpośrednich przodków Słowian nastąpiło już w trakcie ostatniego zlodowacenia lub jeszcze wcześniej i omawiana legenda musi dotyczyć całkiem innej epoki historycznej.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2014/02/way-slaskie-najstarsza-monumentalna.html


Jeśli zignorujemy te propagandowe brednie, to możemy zredukować tę legendę do paru najistotniejszych faktów.

Pierwszym faktem jest to, że legenda ta potwierdza jedność Słowian Europy Środkowej, wywodząc ich od wspólnej dynastii rządzącej.

Drugim faktem jest to, że obszar władzy tej dynastii uległ rozbiciu na trzy dzielnice z których z czasem wyodrębniły się narody Rosjan, Czechow i Polaków.

Co ciekawe również badania genetyczne potwierdzają to, że nasze narody są ze sobą bardzo blisko spokrewnione i wywodzą się od wspólnych przodków. Również wybitnie bliska jedność językowa jest dowodem na to, że dyferencjacja tych narodów nie może być czasowo odległa i nastąpiła stosunkowo niedawno.

Trzecim elementem jest to, że ten podział wiązał się z założeniem nowych ośrodków władzy, które, w mniej lub bardziej pierwotnym założeniu, przetrwały do dziś.

Aby prawidłowo umieścić chronologie tej legendy, trzeba jeszcze raz powrócić do rozwoju sytuacji politycznej i powstawania nowych ośrodków władzy w Europie Środkowej po upadku Rzymu, a nawet jeszcze wcześniej, do początków ekspansji chrześcijaństwa w Europie.

Po ukrzyżowaniu Jezusa Chrasta (Dęba) jego zwolennicy i uczniowie rozpierzchli się po całym świecie, w obawie o własne życie.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2018/05/pare-uwag-o-znaczeniu-imion-jezus-i.html


https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2018/05/pare-uwag-o-znaczeniu-imion-jezus-i_26.html


Część z nich, szczególnie ci pochodzący z plemion mówiących słowiańskim dialektem, jak Galilejczycy czy też Nabatejczycy, szukali pomocy u swoich rodaków w Europie Środkowej.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2017/02/o-sowianskim-pochodzeniu-nabatejczykow.html


https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2017/02/o-sowianskim-pochodzeniu-nabatejczykow_24.html


Również ciężarna Maria-Magdalena szukała schronienia w Europie i w tym celu udała się do sanktuarium najwyższego Boga Słowian (i Żydów) Joveia (Jawy) w miejscowości która obecnie nazywa się Hemmaberg.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2018/06/jakie-jest-prawdziwe-imie-boga.html


Tam na terenach słowiańskich nie groziło już jej żadne niebezpieczeństwo.

Wśród Słowian, tak zresztą jak też wśród Żydów, panowało przekonanie, że w czasach zagrożenia nadciągającymi katastrofami Duch Święty wciela się w nowo narodzonego człowieka i obdarza go szczególnymi cechami, aby wybawił wiernych od niebezpieczeństw.

Była to istota religii słowiańskiej w której Bóg miał funkcję obrońcy. To przekonanie było tak silne, że nawet nasze określenie „Wiara” to nic innego jak lekko zmienione słowo oznaczające obronę „Wara”. Do dzisiaj zachowało się ono np. w wyrazie „warować”, „warownia” lub „wartownik”.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2019/04/wunderwaffe-cesarza-bolesawa-chrobrego.html

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura