Z dużym niepokojem odbieram zapewnienia nam miłościwie panujących (media plus PO/PSL), że problemem typu czy wybory zostały sfałszowane czy też nie, powinny się zająć nie kto inny, ale tylko i wyłącznie niezawisłe i niezależne Sądy.
Nie byłoby w tym nic strasznego ogólnie rzecz biorąc, ani smiesznego, ale w tych i podobnych sformułowaniach pochodzących od wszelkiej maści funkcjonariuszy reżimowych, pojawia się zakamuflowane ostrzeżenie, tudzież odczuwalny niepokój władzy.
Otóż jesteśmy ostrzegani że oprocz sądów niezawisłych mogą też być, a może w Polsce występują, sądy zawisłe, a obok niezależnych mamy prawdopodobnie również sądy zależne.
Tudzież jest tu duża troska o to że istnieje realna możliwość niewłaściwego werdyktu, w okolicznościach kiedy inne niż te niezależne lub te niezawisłe Sądy mogłyby się tą sprawa zająć.
Moja skromna rada dla tych co składają protesty: Upewnijcie sie zawczasu czy na pewno Sądy do których się zwracacie sa niezależne i niezawisłe, żeby nie było potem niespodzianek.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)