No właśnie czego? Według mnie to symbol stabilności obecnej władzy.
Od momentu od kiedy pani Ewa Kopacz weszla w buty Tuska, staliśmy sie wszyscy świadkami dwoch interesujacych fenomenów, bardzo skrajnych.
Pierwszy to taki że wszytkie możliwe. "tak zwane psy" zostaly już umownie rzecz biorąc powieszone na pani Kopacz, na jej wyglądzie, na jej charakterze, na jej wykształceniu, na jej przeszłosci i na kompetencjach i tak dalej...i tak dalej....
Dla człowieka ktory wlaśnie dziś sie pojawił na placu boju i jest uzbrojony w orędzie krytyki pani Premier muszę ostrzec że Kopacz to nie tylko żelazo, to stal nierdzewna, jako że nie ma już dziedziny gdzie można by zabłysnąc i wbić przysłowiowy nóż, taki aby można pani Kopacz coś zarzucić, coś nowego coś co by ją powaliło.
Drugi fenomen to taki że wszytkie te zarzuty tak zwanej opozycji mają sie nijak do popularności partii rządzącej i samej pani Kopacz i stanowią przysłowiowe pierdniecie w wiatr. PO dalej rzadzi, a popularnośc PO jest taka sama jak za Tuska... a może i rośnie.
Pozostaje pogratulować opozycji jej efektywności a wszystkim Polakom ich mądrości dziejowej.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)