Niewątpliwie zaliczyliśmy kolejne starcie, lub jak ktoś woli zaliczyliśmy kolejną bitwe w wojnie na rysunki, wytoczonej społecznosci islamskiej poprzez wszystkie postepowe siły Europy Zachodniej. Obraz po bitwie sugeruje że mamy tylko 12 trupów, obraz raczej przykry, ale jednocześnie z drugiej strony jest sukces, jako że cała literatura uświadamiająca (w postaci rysunków prawdy) znalazła sie w glownym obiegu całego świata, a jednocześnie cały świat przekonał się namacalnie o barbarzyństwie i zacofaniu islamistów, ktorzy jeszcze raz pokazali, że nie rozumieja naszej cywilizacji i nie rozumieja tak jak my wolnosci wypowiedzi i wolności ekspresji. Czyli mowiąc inaczej dzieło sie dokonało, ofiara w imię postępu została złożona w slusznej sprawie.
Chcąc niechcąc należy się zastanowić jaki bedzie nastepny krok czyli jak to mawial W. I. Lenin ˝szto dielat˝, lub dla samych rysowników może wyłonić sie pytanie zasadnicze którym jest Być albo nie Być, znaczy czy rysować dalej czy nie, i co?
Tak czy inaczej nasza ciekawośc moze pozostać niezaspokojona i to na długi czas. W oczekiwaniu na nastepny atak w wojnie islamsko-cywilizacyjnej rysownicy mogą tymczasowo podjąć decyzję o zawieszeniu swoich praw do wolności słowa i mogą odmówic rysowania.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)