0 obserwujących
16 notek
6383 odsłony
  146   0

Dokąd nas prowadzą wojenki Pis, co możemy wygrać a co możemy stracić?

     Wczoraj jeden z blogerów @Lchlip zapytał "po co nam to było?" a ja się pytam dokąd zmierzamy? Co możemy wygrać a co możemy stracić?

     Ponieważ Polskie sądy działały słabo (ale działały) to partia prawicowo katolicka wymyśliła sobie że dokona rewolucyjnych zmian w Wymiarze Sprawiedliwości i jak sędziowie będą pod kontrolą partii, to od razu będą działać lepiej (czytaj, wyroki będą takie jakie sobie lud życzy, czyli takie jakie reprezentująca lud partia będzie oczekiwać). Partia i jej zwolennicy byli zachwyceni tą innowacją i nieraz było słychać głosy że po tym jak wprowadzimy "nowy" Wymiar Sprawiedliwości w Polsce, to pokażemy Europie i całemu światu wyższość naszego systemu i jeszcze zachód będzie się od nas uczyć jak sprawiedliwość wprowadzać.

    Niestety proponowane zmiany (kontroli sędziów przez rządzących) nie jest niczym nowym i wszystkie Państwa (również Europa w dawnych czasach) tego typu wymiar sprawiedliwości mieli i wszędzie prowadził on nie do prawa i sprawiedliwości a wręcz przeciwnie, prowadził on do wykorzystywania przez rządzących sędziów do robienia swoich interesów i niszczenia przeciwników politycznych, co zawsze kończyło się bezprawiem i niesprawiedliwością.

    Oczywiście ideologowie Pis mogli by otworzyć podręczniki do historii i przeanalizować systemy prawne panujące w średniowieczy czy chociażby w państwach byłego bloku wschodniego, gdzie przez długie lata obowiązywały rozwiązania jakie proponuje pis ale po co? Pis chce rządzić dla samej potrzeby posiadania władzy a nic tak nie mobilizuje i nie jednoczy elektoratu Pis jak wróg zewnętrzny zagrażający Polskiej Polskości.

    Pis mógłby szukać kompromisu aby wprowadzać niektóre swoje priorytety (mówił o tym dzisiaj nowy Rzecznik Praw Obywatelskich) ale tu nie chodzi aby wprowadzać zmiany poprawiające działania sądów a chodzi o to aby sądy były podporządkowane partii a jeżeli przy okazji można pójść na zwarcie i wywołać konflikt czy to z USA czy to z UE to tym lepiej. Łatwiej potem tłumaczyć swoim wyborcą że obrona sądów to atak na Polskość którą uosobieniem i ideałem jest prezes Kaczyński. To Kaczyński orzeka kto jest patriotą a kto lewakiem, to Kaczyński ocenia co jest polskością a co służy interesom Niemieckim.

    Wyrok TSUE nie jest w żadnej sprzeczności z Polską Konstytucją ponieważ w Polskiej Konstytucji nie ma ani słowa o Izbie Dyscyplinarnej ale to nie przeszkadza rządowej propagandzie twierdzić że jest odwrotnie.

    Zapadł wyrok TSUE który jednoznacznie stwierdza że Polska złamała traktaty unijne i nie ma od tego odwołania, prawo to trzeba zmienić. Jednak geniusz strategi z Żoliborza się tym absolutnie nie przejmuje i lecimy dalej na brzozę. Mimo że Kaczyński sam przyznał że po sześciu latach naprawiania Polskich sądów przez Pis sądy dale działają źle to jednak jego nie zniechęca i jak zaczęli naprawiać sześć lat temu tak naprawiają i naprawiać będą aż do końca, istnienia partii lub istnienia Rzeczpospolitej.

     "Dobra" zmiana się nie zatrzymuje, nie ma refleksji. Ślepo podążając za wolą prezesa: Europie nie ustąpimy, Czechom też nie ustąpimy a dodatkowo rozpoczynamy wojnę z USA o TVN i partia będzie walczyć do końca.

     Pytanie jest kiedy ta wojna się skończy, skoro po ucichnięciu jednego konfliktu prezes rozpoczyna dwa następne?

    Pytanie jest co możemy wygrać jeżeli partia dopnie swego i zwycięży? Sądy w pełni kontrolowane przez partie czyli również obywateli kontrolowanych przez partyjne sądy i jeszcze więcej prorządowej propagandy zarówno z TVP jaki TVN.

    Pytanie jest co możemy przegrać? Możemy stracić wszystko co udało się do tej pory osiągnąć i wrócić pod kontrole Moskwy gdzie znów zachód będzie naszym wrogiem a nie jak przez ponad dwie dekady kiedy byli to nasi sojusznicy.

    Zastanówcie się dokąd prowadzi ta pisowska paranoja walczenia o wszystko, ze wszystkimi na wszystkich frontach?

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale