1 obserwujący
21 notek
15k odsłon
  136   1

Rządzący Polską naśladują Putina.

Widać wyraźnie, że korzystając z rosyjskiej napaści na naszego sąsiada, Nowogrodzka nie zamierza ustąpić w kwestii praworządności sadząc, że i bez realizacji wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest w stanie wymusić na Komisji Europejskiej wypłatę środków z KPO.

Oby się nie pomyliła, a przy okazji nie straciła dla Polski dużo więcej niż te 770 mld zł, którymi premier chwalił się na bilbordach w całym kraju.

Bo w grze jest także, a może przede wszystkim, życiowa dla nas konieczność utrwalenia historycznej, antyrosyjskiej wolty Zachodu plus akcesja Ukrainy do UE. A będzie to znacznie utrudnione z pozycji kraju, który jest skonfliktowany ze starszymi od siebie demokracjami i to w sprawach ustrojowych.

Bo rzeczywiście, jak jakiś czas temu powiedziała szefowa KE, kraje, które powstały po upadku Sowietów, charakteryzują niższym stopniem przywiązania do wolności i swobód. Takie np. Węgry w swej historii niewiele zakosztowały tego ustroju, bo już w 1699 dostały się po władztwo cesarskiego Wiednia, a po I-szej wojnie światowej z mety ustanowiły sobie rządy autorytarne regenta Horthy'ego. Niewiele lepiej było u nas. Po ponad wieku zaborów, wytrzymaliśmy w demokracji ośmiolecie, a przez ten cały czas hołubiliśmy i hołubimy do dziś z przeszłości Konstytucję 3 maja, która, choć wzmacniała państwo, demokrację osłabiała, a wolności szlacheckie były wskazywane jako przyczyna upadku I RP, choć bardziej nią było np. nawracanie prawosławnych przez katolików i to zaraz po Konfederacji Warszawskiej.

Metoda obsobaczania tych starszych demokracji, że się miało rację ostrzegając przed moskalskim imperializmem i finasowaniem kremlowskiej hydry, nie zachęca je bowiem do ściślejszej współpracy, choćby dlatego, że do końca nie jest oparta na prawdzie, bo także Polska, także za obecnej władzy, niemało przyczyniła się finansowo do budowy militarnej potęgi Rosji, a ponadto nie przypominam sobie, by w latach 2015-2021 wnioskowała o embargo na rosyjski import do Unii.

Jest także przeciwskuteczne podążanie śladami moskiewskiej dyktatury, jak wczorajsze haniebne orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego na wniosek Ziobry, które oznacza praktycznie nie tylko wyjście z Unii Europejskiej, ale i z Rady Europy, co Putin już zapowiedział w przypadku Rosji. Bo jawnie oznacza, że sędziowie w Polsce mają być podporządkowani PiSowi ( jak w Moskwie neocarowi) i wara komukolwiek od tego, ponieważ nie ma potrzeby rozliczać polityków tej partii, co jasno widać także po wczorajszym skandalu w Sejmie dotyczącym uchwalenia poprawki Bezkarność+, w praktyce za wszystkie czyny urzędnicze od 2014 roku!?

Rządzący Polską próbowali także skręcić model medialny w naszym kraju w stronę putinowskiego i dopiero  powstrzymało ich w ostatniej chwili veto polskiego prezydenta po tym, gdy dowiedział się od Amerykanów, że szykuje się wojna za naszą granicą.

Pójście na udry z Brukselą, bo się pomaga milionom uchodźców z Ukrainy, nic obecnemu obozowi władzy nie pomoże, co widać po ostatniej twardej rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie praworządności w Polsce i na Węgrzech, rozpoczęciu przez KE procedury ściągania kar zasądzonych przez TSUE, czy ustanowieniu komisji d.s. Pegasusa. Ponadto ta pomoc w głównej mierze jest organizowana wysiłkiem samorządów, odruchów serca zwykłych obywateli i tępionych przez rząd NGOSów, podczas gdy obóz władzy dopiero jest w połowie uchwalania ustawy i to z próbą załatwienia przy okazji swych brudnych interesów.

PiS nie ma także co liczyć na dojście do władzy swoich sojuszników ideowych ze spotkania w Madrycie, bo jako agenturze moskiewskiej ich szanse ostatnio znakomicie zmalały w obliczu tego co putinowska bandyterka wyczynia w Ukrainie. Zobaczyliśmy te szanse dobrze przy wizycie gnidy Salviniego w Chełmie. A nawet gdy Orbanowi uda się reelekcja, to jako z zadeklarowanym wrogiem twardego embarga antyrosyjskiego i z tym, który zakazał dostaw broni przez terytorium swego kraju dla Kijowa, trudno będzie ściślej współpracować.

Tymczasem Ukraina będzie chciała wejść do Unii Europejskiej, nawet takiej, która jest obecnie kontestowana przez Kaczyńskiego i z pewnością nie będzie sojusznikiem partii ultraprawicowych i eurosceptycznych w jej promoskalskim rozbijaniu. Z pewnością w niczym nie pomoże np. Orbanowi.

Choć Ziobro pcha nas do konfrontacji z Brukselą, a Morawiecki mu wtóruje w opluwaniu Zachodu, to Prezydent Duda wyłamuje się wyraźnie z obozu władzy, co widać po jego vetach w sprawie lex TVN i lex Czarnek oraz po ułomnych, ale zawsze projektach zmian w sądowych pisowskich deformach.

Rodzi to nadzieję na porzucenie przez obóz władzy drogi wprowadzenia w Polsce dyktatury na wzór Rosji Putina i powrót w naszym kraju liberalnej demokracji.






Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale