poldek poldek
807
BLOG

Po co żyję? - prozaiczne pytanie a jakże czasem dokuczliwe.

poldek poldek Kultura Obserwuj notkę 8

Kryzys jest wpisany w nasze życie. Dopada nas prędzej czy później i nie jest on niczym złym.

To dopadanie jest tak noralne i oczywiste jak senność po skończonym dniu. Dlaczego oczywiste? Ano dlatego, że dziwną istotą jest czlowiek. Na dłuższą metę niewiele jest rzeczy które mogą go zadowolić. Zawsze prędzej czy później dopada go znużenie a po spełnieniu kolejnego marzenia, planu, zakupu, itd. pojawia się ten moment gdy sobie zdaje człowiek sprawę, ze “dalej jest w tym samym miejscu gdzie był”. To powoduje uczucie pewnej pustki i zagubienia, a ta pustka i zagubienie jest chodzącym po głowie pytaniem po co żyję.

W zderzeniu z kryzysem człowiek może w panice próbować od “niego uciekać” w jedzenie, picie, oglądanie telewizji, alkochol, inne uzywki… albo może się mu przyjżeć i ustawić sobie na nowo hierarchię swoich celów: – zastanowić się skąd przybyłem do tego miejsca gdzie jestem – przypomnieć swoje cele długoterminowe które sobie planowałem kilka lat temu i co z tego wynikło – zastanowić się co jest godne kontynuacji a co nie – to co wymaga korekty, nalezy tej korekcie poddać – wytyczyć nowe lub “przewalutować” metody osiągania celów już uprzednio wyznaczonych – i na końcu sprawdzić czy powyższe współgra z celem nadrzędnym życia czyli, czy moje plany nie wykluczają planów Stwórcy.

Tak naprawdę kryzys skłania do takich działań wobec siebie i swojego włodarstwa.

W tym więc wymiarze kryzys jest rzeczą pozytywną gdyż jest wg mnie objawem zdrowia a nie patologii. Tak jak gorączka jest objawem walki organizmu z “chorobą”.

Wszystko zależy od tego co z kryzysem zrobimy. Czy będzie on okazją do zastanowienia się nad sobą i swoim życiem czy okazją do pogrążenia się w “zapomnieniu o życiu”.

Ja mam ostatnio właśnie refleksyjny czas – dziś narabiam jako opiekunka dzieci gdyż są przeziębione więc zostałem w domu. Mam więc czas na przemyślenia…. . Więc się zastanawiam jak to jest ze mną.

Czego chciałbym jeszcze od życia i co chciałbym w nim zmienić.

Tak więc, po co żyję?

p.s.
a.propos tego pytania myślę, że znajdowanie odpowiedzi na nie jest przyjemnością ale katorgą może być zgodzenie się ze znalezioną odpowiedzią. Gdyż zdarza się często, że zaakceptowanie znalezionej odpowiedzi pozostawiamy sobie “na kiedyś”.... , z różnych powodów. Często z takich, że zbyt wiele musielibyśmy w swoim życiu zmienić.

poldek
O mnie poldek

********************************* ---- poldek34@gmail.com,

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Kultura