Czy Państwo zauważyli, że Donald Tusk jako premier Polski ma niesamowicie złośliwe i przewrotne poczucie humoru? Za pierwszego Tuska mieliśmy psychiatrę na stanowisku szefa MON, Ministrem Rozwoju Regionalnego odpowiedzialnym za wydawanie unijnych pieniędzy była polonistka Bieńkowska, MSZ objął Radek Sikorski - absolwent tego samego kierunku w Oxfordzie, co Dyzma, i mający identyczne kompetencje. Potem było równie wesoło, jeśli nie weselej, bo ministrem cyfryzacji został Michał Boni - tajny współpracownik tajnych służb PRL, kulturoznawca (nic dziwnego, że internetowe wybory samorządowe w 2013 r. skończyły się kompletną klapą i skandalem), Ministrem Sprawiedliwości został Gowin - filozof, Ministrem Sportu - Mucha, ta od trzeciej ligi hokeja, a MONem zawiadywał Siemoniak: ekonomista. Obecnie Kosiniak-Kamysz, który zapewne sprawdziłby się na stanowisku Ministra Zdrowia, zawiaduje z łaski Tuska MON-nem, Henning-Kloska, politolożka, dowodzi MKiŚ, zaś szefową Ministerstwa Kultury została Marta Cienkowska, która ma do tego takie kompetencje, że podobno kiedyś była w muzeum. No, może nie całkiem, bo jak czytamy "W 2014 r. uzyskała dyplom Polskiej Akademii Nauk w dziedzinie zarządzania kulturą w strukturach Unii Europejskiej". W strukturach Unii Europejskiej, rozumieją Państwo ... Największe zaś osiągnięcie pani Cienkowskiej, poza ciągnięciem ogromnego szmalu na "spacery dendrologiczne", było pokazanie się jedna z najbardziej kompetentnych osób w Polsce (obok Andrzeja Seweryna) w dziedzinie rynsztokowego słownictwa.
Ostatnio coś o pani Marcie ucichło, więc postanowiła o sobie przypomnieć; w związku z tym weszła z przytupem na scenę - i to dosłownie. Jej resort zapłacił prawie 150 000 zł za zorganizowanie pokazu mody, w którym minister Cienkowska wystąpiła jako .. modelka. Tak, nie przesłyszeli się państwo. Pani Cienkowska uznała, że zegar biologiczny tyka nieubłaganie i jeżeli teraz nie zrobi kariery w modelingu, to już nigdy. Kupiła więc za nasze pieniądze pokaz, a organizatorzy z wdzięczności dali jej jakieś ciuchy, w których kobita dumnie paradowała na wybiegu.
Nie wiem, czy ta nowa wersja Top model przyniesie Marcie Cienkowskiej efekty w postaci kontraktu po przegranych wyborach koalicji 13 grudnia za rok, ale co kobita miała radości i dumy, prężąc ciało na wybiegu, to jej!


Komentarze
Pokaż komentarze (7)