Na samorządowym BIP’ie pojawił się wczoraj projekt budżetu Województwa Lubelskiego na rok 2011. Zajrzenie w dochody w dziale 758 potwierdziły moje wnioski związane z gmeraniem przy wojewódzkich subwencjach. Lubelszczyzna, w stosunku do ubiegłego roku, traci 64 miliony. Oczywiście nie tylko Lubelszczyzna.
Czerwony: więcej niż 20 PLN straty na mieszkańca; pomarańczowy: od 10 do 20 mniej na mieszkańca; niebieski: od 10 mniej do 10 więcej na mieszkańca; zielony: powyżej 30 zysku na mieszkańca.
Pstryk i poszło. W sposób niezauważony przez polityków i media, część województw mocno straciła, jedno województwo mocno zyskało. Patrząc na szybko w wydatki bieżące w zakresie zadań własnych największe cięcia, w stosunku do tegorocznego budżetu, dotyczą dróg wojewódzkich. Wydatki bieżące spadają ze 106 do 85 milionów (o 20%), majątkowe z 56 do 41 (o 27%). Lokalne media zauważyły, jak na razie, cięcia wydatków bieżących
na kulturę. Było 45 milionów, będzie o 2 mniej.
Pstryk i poszło. W najgorętszym okresie samorządowej kampanii.
Wszystko dzięki małej, drobnej zmianie w okołobudżetowej ustawie. Złożonej oraz – w tym zakresie – już przyjętej przez koalicję Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Koalicji, której większa część zachęca do budowania szkół. Nic to, że zgodnie z
prognozą demograficzną, w ciągu najbliższych lat, liczba młodych obywateli, którzy będą z nich korzystać zmniejszy się o ¼. Należałoby więc zastanawiać się raczej, jak zreformować system edukacyjny, żeby tych co są nie trzeba było zamykać. Koalicji, której mniejsza część twierdzi, że najważniejszy jest człowiek. Oni wczoraj, w Lublinie, czyli w dniu upublicznienia projektu wojewódzkiego budżetu, Polskę B
likwidowali!
W sumie powinienem się poddać. Skoro tak istotne zmiany, jak przyszłoroczne wojewódzkie subwencje, dokonują się o lata świetlne od publicznej debaty, powinienem stwierdzić, że demokracja jakiej doświadczamy nie ma sensu. Ewentualnie zapisać się do Platformy i w ramach wewnętrznego, demokratycznego, choć partyjnego dyskursu móc wpływać na przyszłość swojego kraju.
Ale się nie poddam. Mimo, że demokracja u bram. Będę się bronił. Jej też.
Komentarze
Pokaż komentarze (1)