Wszyscy boleją nad brakiem zdolności koalicyjnych Prawa i Sprawiedliwości. Ja również, tyle że z innych powodów niż większość gadających (i/lub piszących) głów. Ponieważ pomijają one pytania z kim i w jakim celu, innym niż posiadanie władzy dla władzy, koalicje miano by zawierać.
Trudno nie odnieść się do powołania nowego klubu poselskiego. Cieszę się, że powołano go już na tym, a nie dopiero na następnym posiedzenie Sejmu. Jeszcze bardziej się cieszę, że marszałek Schetyna zadeklarował zadekretowanie jego powstania bez zbędnej zwłoki. Przy omawianej dzisiaj ustawie o publicznym transporcie zbiorowym – głosu nie zabrali. Przy ustawie o zmianie ustawy o finansach publicznych, zawierającej między innymi zapalną kwestię Lasów Państwowych – również. Czyżby się Grzechu nie wyrobił?
Jutro procedowane będą projekty związane z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, w tym poselski, pozwalający na obchodzenie Art. 220. Ust. 2. Konstytucji, zakazującego finansowania długu publicznego środkami NBP. Patrząc w sejmowy rozkład jazdy, na bieżącym posiedzeniu poruszane będzie również kwestia wyborczej ordynacji. Chętnie wysłucham stanowisk nowego klubu w tych dwóch sprawach. I zacznę wyrabiać sobie zdanie na ich temat.
Ale nie zyskają mojej sympatii wcześniej niż po „przejęciu” kilku posłów z największego klubu w Sejmie. No ja bardzo przepraszam, ale jeżeli wszyscy w Platformie czują się dobrze z tym co robi ich ugrupowanie w kwestiach takich jak finanse publiczne, rozwój regionalny, afera hazardowa, czy wyjaśnianie okoliczności katastrofy w Smoleńsku, to ja bardzo dziękuję.
Nie wierzę, że nie ma parlamentarzystów PO, mających inne niż jej czołowi politycy poczucie przyzwoitości.
Jakieś typy?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)