Olgierd Jedlina Olgierd Jedlina
836
BLOG

Znajdźmy winnych, powieśmy niewinnych

Olgierd Jedlina Olgierd Jedlina Polityka Obserwuj notkę 0

Prześmiesznie ekstradebata kolejowa w Sejmie przebiega. Najśmieszniej było podczas klubowego wystąpienia SLD. Jednak sięgając pamięcią wstecz zabawnie być przestaje. Pojechał oto ostro po Grzegorzu Mędzy, prezesie PKP Intercity, poseł Wiesław Andrzej Szczepański.

Pamięć polityka, zwłaszcza przemawiającego z sejmowej mównicy, jest bardzo krótka. Przypomnijmy zatem kto, co i kiedy w ciągu ostatnich 10 lat zrobił. Oraz czego nie zrobił. Zwłaszcza w zakresie kolei regionalnej, bo właśnie jej problemy są tłem i przyczyną uskuteczniającego się widowiskowo bałaganu.
 
Swój obecny kształt kolej zawdzięcza Ustawie o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego "Polskie Koleje Państwowe". Ustawa została formalnie uchwalona 8 września 2000 roku, czyli za czasów mniejszościowego rządu AWS pod przewodnictwem Jerzego Buzka. Jednak prace nad nią trwały w jeszcze koalicyjnych czasach AWS-UW (rozpad koalicji: 6 czerwca 2000).
Rok później, 1 października 2001 roku, swoją działalność rozpoczęły PKP Przewozy Regionalne (obecnie bez PKP). I na samym początku zostały skazane na generowanie potężnego deficytu, ponieważ nowa rządowa koalicja, wybrana w odbywających się w tym samym czasie wyborach nie przewidziała środków dla przewoźnika realizującego deficytowe na całym świecie przewozy lokalne. Była to koalicja Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Unii Pracy i Polskiego Stronnictwa Ludowego.
 
Na efekty nie trzeba było długo czekać. Rok 2004 przewoźnik zakończył z 2,8 miliarda złotych skumulowanego zadłużenia, zmniejszonego dzięki restrukturyzacji (czyli umorzeniu części należności wobec innych kolejowych spółek) do 1,9 miliarda. W tym samym 2004 roku powołano nowego wiceministra odpowiedzialnego za finansowanie infrastruktury i restrukturyzacji kolei.
To właśnie on rozpoczął prace nad utworzeniem i zapewnieniem stabilnych wpływów do Funduszu Kolejowego. Funduszu, który w latach kolejnych kilka razy ratował skórę kolejowym prezesom i ratował ją będzie w latach następnych. Człowiekiem tym był Grzegorz Mędza. Obecny prezes PKP Intercity, po którym w niewybredny sposób pojechał dzisiaj poseł Szczepański.
 
Tak jak prawnymi regulacjami związanymi z Funduszem Kolejowym przygotowanymi przez rząd SLD chwalił się poseł Kowalski, tak oddłużeniem związanym z przekazaniem spółki samorządom przygotowanym przez PiS chwalił się poseł Żmijan z PO. Były to jednak pieniądze pokrywające przede wszystkim ogon wygenerowany w latach 2001-2004. Niestety w sporej części, tej przypadającej zarządcy infrastruktury (PKP PLK), do poprawy sytuacji niestety słabo wykorzystane.
Przez kogo? Przez Krzysztofa Celińskiego, ostatniego dyrektora generalnego i pierwszego prezesa PKP S.A, który po epizodzie w warszawskim metrze został poprzednikiem obecnego prezesa PKP PLK, skąd przeszedł do PKP Intercity, gdzie po roku został zastąpiony przez prezesa obecnego.
 
To nie jest tak, drogi pośle Szczepański, że problemy finansowe i taborowe PKP Intercity wynikają z półrocznej działalności prezesa Mędzy. 78 milionów ubiegłorocznej straty i 150 za pierwsze pół roku bieżącego prezes urzędujący od kwietnia nie był w stanie wyrobić. Niesprawne lokomotywy i wagony bez ważnych rewizji to również nie jego zasługa. To zostało po prezesie Celińskim.
To nie jest tak, drogi pośle Szczepański, że niewydolność organizacyjna PKP PLK jest winą prezesa Szafrańskiego. Środkami z oddłużenia Przewozów Regionalnych jakie wpłynęły do zarządcy infrastruktury dysponował jego poprzednik! 700 milionów, na jakie załapało się PKP Cargo pozwoliło prezesowi Balczunowi przeprowadzić zakrojoną na szeroką restrukturyzację zatrudnienia. 1,1 miliarda, które dostał w tym samym czasie, uwaga: znowu prezes Celiński – wpadło jak w studnię.
 
A nad wszystkim czuwał gospodarz domu, co nie da krzywdy zrobić nikomu. Pana imiennik nawiasem mówiąc. Ale Pan przecież o tym wszystkim wie...

 

 


Wystąpienie posła Piechocińskiego też było ciekawe. Ale to temat na zupełnie osobną notkę. Na razie dwa proste pytania:
  1. A kto zgodził się na to, żeby wszystkie samorządy, które są skazane na Przewozy Regionalne dostały mocno po przyszłorocznej subwencji wojewódzkiej?
  2. A to nie było tak, że uzgadnianie rozkładów jazdy ruszyło z kopyta mniej więcej wtedy, kiedy 1/3 zarządu Przewozów Regionalnych przestała mieć inne ważne zajęcia?

»... Jednym z Polokoktowców jest Olgierd Jedlina, redaktor pisma "Pasikonik", żyjący spokojnie w swoim poukładanym świecie z narzeczoną Ewą. Jego spokój burzy schwytanie jego przyjaciela Adasia przez agentów Kilkujadka. Adasiowi udało się samodzielnie stworzyć formułę Kingsajzu, co może przynieść Polokoktowcom trwałe bezpieczeństwo, jednak dla Adasia staje się przyczyną zguby...« (http://www.zgapa.pl/zgapedia/Kingsajz.html)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka