Pod koniec długiej listy informacji o realizowaniu obietnic z panapremierowego exposé znajduje się kwestia odpolitycznienia mediów publicznych. Konkretnie na trzecim miejscu od końca się znajduje. Że ze statusem niewykonane – nie dziwi. Jest to jednak jedyna pozycja w tabelce, która nie została opatrzona żadnym komentarzem.
Wyszczekani pijarowcy nie wydusili z siebie nic. Jednego zdania nawet. Ani o obiektywnych przeszkodach, ani przygotowaniach, a nawet o zamierzeniach w tym względzie. Wcale nie jestem zdziwiony. No dobrze, jestem. Ale tym, że tak wprost dano do zrozumienia, że apolityczne te media wcale być nie muszą.
Może warto pójść krok dalej? Skończmy raz na zawsze z odpolitycznianiem mediów publicznych. W porozumieniu i zgodzie oraz ponad partyjnymi podziałami. Jedynka dla parlamentarnej koalicji. Dwójka dla parlamentarnej opozycji. Info dla ugrupowań, które do Sejmu nie weszły, ale zdobyły – powiedzmy – powyżej 1% głosów.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)