... niszczy dobre dla Polski pomysły tego rządu. Kolejna plugawa i kłamliwa opinia, tego obłudnego pisowskiego organu. Niebywałe tchórzostwo!
Taki oto komentarz, autorstwa Stefka Burczymuchy, pojawił się na Rynku Kolejowym pod tekstem o nieustępliwości Brukseli w sprawie polskich starań o niewydawanie pieniędzy na inwestycje kolejowe. Z jednej strony zgadzam się z jego wymową, z drugiej mam jednak pewne wątpliwości, ponieważ nie jestem pewien, czy UE wie komu na siłę te pieniądze wciska.
Natomiast prywatnie zastanawiam się coraz poważniej nad tym, za co tak naprawdę w grudniu stracili posady Juliusz Engelhardt i Andrzej Wach. Mam coraz większe wątpliwości, czy aby na pewno za bałagan na kolei. Praktycznie wszyscy inni, niby wtedy odwołani, mają się całkiem dobrze.
Mam coraz większe podejrzenia, że dwie ikony pekapizmu wyleciały tak naprawdę za brak zgody na firmowanie pomysłu przesuwania pieniędzy z torów na drogi.


Komentarze
Pokaż komentarze