0 obserwujących
50 notek
24k odsłony
  205   0

A. Lepper - Nie jestem faszysta

 “NIE JESTEM FASZYSTA”

Lili Galili

(Z angielskiego tlumaczyl Bob Kordecky))

 

Wielu Polakow patrzy z przerazeniem na rosnaca popularnosc populistycznego polityka, majacego antyelitarny program, ktorego poparcie wzroslo ostatnio z 9% do 30%. Andrzej Lepper, okreslany przez niektorych jako neo-faszysta, mowi, ze po prostu chodzi mu o interesy obywateli.

 

WARSZAWA - Na kilka minut przed umowionym spotkaniem, jeden z czolowych polskich intelektualistow zapytal mnie zirytowany: “Czy poszlabys na spotkanie z Hitlerem w 1932 roku?” Chociaz bylo mu trudno znalezc jakies uzasadnienie dla tego rodzaju porownania pomiedzy Hitlerem a prewodniczacym Samoobrony, to jego szokujaca reakcja mowi wiele o stosunku polskiej inteligencji do zjawiska jakie nagle

zakwitlo na polskim “politycznym podworku.” Wlasciwie trudno juz mowic o “podworku”. Wedlug ostatnich badan ankietowych, ktore wykazuja 30-procentowe poparcie dla Andrzeja Leppera, sytuacja ta nie ma zamiaru zniknac. Polacy boja sie go, a co wiecej, nawet sie go wstydza. Ten prosty, czasami wrecz nieokrzesany czlowiek,  

bez wiekszego wyksztalcenia, nie potrafiacy sie wypowiadac, nie pasuje do ich wyobrazenia o sobie, szczegolnie obecnie, po wejsciu do rodziny narodow europejskich.

Poczatkowo Polacy smiali sie z niego, kiedy blokowal drogi w ramach ruchu rolnikow, niechetnych przystapieniu Polski do Unii Europejskiej. Uwazali go za rodzaj chuligana.

Teraz juz nie jest im do smiechu a ci, ktorzy nie maja zamiaru przylaczyc sie do jego

rosnacej koalicji niezadowolonych, wstydza sie go.

 

W ostatnich tygodniach trudno bylo przejsc ulicami polskich miast, zeby nie zobaczyc portretow Leppera, ktory rowniczesnie znalazl sie na pierwszych stronach wielu polskich gazet. Nie mozna wlaczyc radia lub TV, aby gdzies nie uslyszec debaty jego kolegow partyjnych w Sejmie, z udzialem ministra lub prowadzonej prze gospodarza popularnej audycji.

 

“Pan Redaktor z takim uwielbieniem wpatruje sie w dr Rokite, ze nie chce przerywac kochankom,” powiedzial raz do znanego i szanowanego redaktora, ktory sluchal wypowiedzi dr Rokity, ktory mial duze szanse zostac premierem Polski z ramienia Platformy Obywatelskiej.

 

Tak wiec, w wielce populistycznym stylu, ktory jest rowniez popularny w Izraelu,

polaczyl media z intelektualistami, reprezentowanymi przez znanego prawnika dr Rokite.

W podobny , zreszta  bardzo skuteczny sposob, dzieli on spoleczenstwo na “ich” czyli elity, profesorow (o ktorych wyraza sie czesto z lekcewazeniem w glosie) i na “nas” czyli zwyklych ludzi. Pewnego razu, Lepper pochwalil sie, ze czytal ksiazke Josefa Goebbels’a o propagandize, ktora moglby zarekomendowac kazdemu politykowi.

“Zgadza sie,” powiedzial w wywiadzie dla Haaretz’a “I co w tym zlego?” “Goebbels

prawdopodobnie czytal ksiazke Gustava le Bon (pionier psychologii mas - L.G.).

Oceniajac Leppera po wynikach, jest on jego dobrym uczniem.

 

W wieku lat 50-u, tylko ze srednim wyksztalceniem, Lepper jest glownie populista, ktory buduje swoja popularnosc w oparciu o rosnaca frustracje wsrod tych warstw spoleczenstwa poplskiego, ktore ominely korzyscci przemian ustrojowych. Jednakze, niektorzy twierdza, ze kieruje on partia neo-faszystowska. Latwo sie dowiedziec przeciwko czemu wystepuje (przeciwko wszystkiemu), ale trudno zrozumiec co proponuje. Chociaz jego partia jest zdyscyplinowana,  glosi on glownie puste slogany jak “odebrac bogatym i rozdac ubogim.”

 

Leppera czesto porownuje sie do Joerg’a Haidera w Austrii lub Jean le Penn’a we Francji. Takie porownanie jest jednak tylko czesciowo sluszne. Haider i le Pen tworzyli swoje kariery w opoarciu o ksenofobie a w Polsce przeciez nie ma cudzoziemcow, do ktorych mozna czuc nienawisc. To co ich laczy to pewna charaktrystyczna opalenizna, ktora pojawia sie przy swietle lamp nacjonalizmu i populistycznego faszyzmu, niezbedna dla zdrowej i przystojnej aparycji.

 

Czekajac na wybawiciela

 

Porownanie do Hitlera to rezultat nieuzasadnionego niepokoju, ale Lepper zarobil na nie uczciwie. Niedawno, w wywiadzie udzielonym jednej z warszawskich gazet, Lepper chwalil Hitlera, ze przyczynil sie do zmniejszenia bezrobocia w Niemczech oraz rozbudowal infrastrukture na poczatku swojej kariery. Dodal, ze nie rozumie co sklonilo pozniej Hitlera do popelnienia ludobojstwa. Tytul w gazecie brzmial: Lepper podziwia Hitlera. W Polsce, wyrazanie entuzjazmu dla Hitlera to straszny blad polityczny. Kiedy Lepper to zrozumial, zazadal przeprosin od gazety. Zamiasr tego, redakcja gazety umiescila krotkie wyjasnienie. Ta sytuacja ciagle sie powtarza. Lepper powie cos, media

zareaguja emocjonalnie, pozniej nastepuje oburzenie, wyjasnianie i przeprosiny a czasami sprawa laduje nawet w sadzie. Glownym tego celem jest utrzymywanie zainteresowania jego osoba. 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale