Blog
Polpatriot
Bobus
Bobus student interesesujacy sie polityka o prawicowych pogladach
0 obserwujących 50 notek 21647 odsłon
Bobus, 21 sierpnia 2015 r.

ZMAGANIA DWÓCH DEMONÓW ZŁA

161 0 0 A A A

Dla historyka Polski historia calej Europy wyglada inaczej.  Zwykle uwaza sie, ze Wschodnia Europa to obszar wokol Pragi a wszystko poza nim to jakis tajemniczy i zacofany obszar. Pol wieku za zelazna kurtyna tylko poglebilo tradycyjne oddalenie, umacniajac wyobrazenie wschodniego bloku jako rodzaj monolitu, mimo iz skladal sie on z tak rozniacych sie miedzy soba krajow. Ludzie, ktorzy instynktownie widza roznice pomiedzy Niemcami a Holendrami, nie rozumieja odmiennosci Polakow od Ukraincow lub Serbow od Chorwatow, chyba ze te narody zaczynaja sie wzajemnie mordowac, wtedy staja sie przykladem zadawnionej, niezmiennej nienawisci.  Ten stan rzeczy wzbudzal niezadowolenie takich pisarzy jak Milan Kundera, ktory protestowal przeciwko zaliczaniu Czechoslowacji do “Wschodu,” podczas gdy ten kraj od tysiaca lat byl czescia zachodniej cywilizacji i historii.

Kariera Normana Daviesa, popularnego, chociaz czasami kontrowersyjnego, brytyjskiego historyka zwiazana jest z atakowaniem pogladow czytelnikow,  dla ktorych ‘Zachod” zaczyna sie w Kaliforni a konczy na Labie.  Davis zdobyl slawe jako glowny anglojezyczny historyk Polski. Jego ksiazka God’s Playground (1982) jest standardowa praca w tym przedmiocie i stala sie bardzo popularna w Polsce, gdzie na poczatku lat 1980-ych krazyla nawet po kraju jakosamizdat. W ostatniej dekadzie Davies zajmowal sie pisaniem syntetycznych ksiazek, ujmujacych tematy bardzo szeroko jak Europe: A History (1996) lub The Isles (1999) o historii Anglii i Irlandii.

Jednakze, ciagle stosuje perspektywe outsidera, jaka wypracowal piszac o historii Polski. Dlatego jego historia Wielkiej Brytanii nie jest historia Brytanii, lecz historia “Wysp,”co sugeruje wykorzystanie geografii do podwazenia mitow historycznych.   Davis argumentujue, ze Irlandia, Walia, Szkocja lub Anglia nie sa bardziej brytyjskie niz Polska i Republika Czech “wschodnie.” Po to, aby prawidlowo zrozumiec historie, niezbedne jest odrzucenie takich iluzji, nawet jezeli sa one dla nas wygodne.

Najnowsza ksiazka  Davisa No Simple Victory: World War II in Europe, 1939-1945 jest wlasnie ostatnim etapem projektu likwidowania takich iluzji. Jego rewizjonistyczna wersja historii II wojny swiatowej ma na celu zrewidowac poglady zadowolonych z siebie brytyjskich i amerykankich czytelnikow,  ktorzy przyzwyczaili sie myslec o niej jako o “dobrej wojnie.” Nie oznacza to wcale, ze Davies przedstawia w niej jakies nowe, nieznane fakty lub prezentuje jakas szokujaca reinterpretacje.   Jego celem jest raczej przypomniec swiatu o dwoch prawdach, z ktorych niezbyt sobie zdajemy sprawe.Pierwsza prawda polega na tym, ze z militarnego punktu widzenia, II wojna swiatowa w Europie byla glownie wojna pomiedzy Niemcami a Zwiazkiem Radzieckim; jakkolwiek udzial Wielkiej Brytanii i Stanow Zjednoczonych byl decydujacy, to nie na tej samej skali waznosci. Druga prawda, to ta, ze nazizm i komunizm walczyly o kontrole nad Wschodnia Europa, ale z moralnego punktu widzenia nie bylo miedzy nimi duzej roznicy. Wprawdzie Zwiazek Radziecki byl sojusznikiem, ale mial mniej wspolnego z anglo-amerykanska demokracja niz z nazistowska tyrania.

Pierwsza teza nie podlega dyskusji. Z kazego punktu widzenia:  ilosci bitew, zabitych zolnierzy, utraconych terytoriow, cierpien ludnosci cywilnej, front wschodni byl bez porownania straszniejszy niz front utworzony pozniej przez Anglo-Amerykanow w Polnocnej Afryce, Wloszech i Francji. Davies przytacza liczby, ktore tylko potwierdzaja ta teze.   Ilosc zabitych zolnierzy radzieckich w latach 1939-45 wyniosla okolo 11 milionow, podczas gdy straty Anglii i USA wyniosly po okolo 144 tys. (Davies nie liczy strat aliantow w strefie Pacyfiku).  Innymi slowy, na kazdego zabitego zolnierza amerykanskiego przypadalo 76 poleglych zolnierzy radzieckich.  Dysproporcje sa jeszcze wieksze przy porownaniu strat ludnosci cywilnej, gdyz ani USA, ani Wielka Brytania nie byly pod okupacja. W czasie niemieckich bombardowan Wielkiej Brytanii zginelo okolo 60 tys. obywateli. Nawet taka liczbe trudno sobie wyobrazic, to co to jest w porownaniu z  18 milionami Zydow, Polakow, Bialorusinow i innych narodowosci wraz z Rosjanami.  Na kazdego zabitego obywatela brytyjskiego przypada 300 radzieckich cywili.

Poza tym, nalezy dodac innego rodzaju cierpienia jak deportacje, egzekucje, niewolnicza prace, glod, obozy koncentracyjne a nawet odbieranie dzieci.  Przykladem moze byc niewiarygodna historia o SS Lebensborn lub organizacji “Fontanna zycia,” ktora odbierala rodzicom w Polsce dzieci o nordyckim wygladzie i wykorzystywala je do rasowego “wzmocnienia” populacji w Niemczech.  Te z nich, ktore nie byly wystarczajaco aryjskie zabijano a pozostale adoptowaly niemieckie rodziny, nadajac im nowe imiona. Dziesiatki tysiecy obecnych obywateli niemieckich w wieku 60 kilku lat przyszlo na swiat z polskich matek. Na opowiedzenie kazdej takiej historii nie wystarczylob lez.

Opublikowano: 21.08.2015 15:56.
Autor: Bobus
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Uparty w gloszeniu swoich pogladow, ale otwarty na dyskusje z przeciwnikami

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @iustus Hitler proponowal Polsce przystapienie do Paktu antykominternowskiego i wspolne z...
  • Czy to polska mlodziez? Przypadkowo wlaczylem TVN w momencie, w ktorym znany chutzpiarz Kuba...
  • Karol Wojtyla a srodowisko intelektualne TP i ZNAK'u Tak sie sklada, ze krakowskie srodowisko...

Tematy w dziale Kultura