Pamiętacie/znacie Państwo takie wywieszki jak poniżej?
„Od godziny 10.00 – 11.00 przerwa śniadaniowa.”
„Czwartek dzień wewnętrzny”. (Cokolwiek by to miało znaczyć)
„Kierownik Urzędu w sprawach skarg i wniosków przyjmuje w każdy trzeci poniedziałek miesiąca między 12.00 a 12.15” Itd…
Każdy ma prawo zjeść śniadanie, wyznaczyć godziny przyjmowania „petentów”, bo przecież to słowo najlepiej oddaje relacje. Zgoda. Na panią urzędniczkę jedzącą kanapkę możemy narzekać, pakować się na spotkanie z kierownikiem w drugi wtorek lub pierwszą środę miesiąca. Te relacje zostają na poziomie lokalnym. Wie o nich małe środowisko, choć świadczy o lekceważącym urzędników stosunku do obywateli, do tych ludzi, którzy tak naprawdę ich utrzymują. Swoją drogą zauważyliście Państwo, że takie wywieszki są generalnie w firmach Państwowych? Nie przypominam sobie, abym wchodząc do jakiegoś banku, sklepu czy punktu obsługi klienta spotkał się z takimi wywieszkami. Tam można zaplanować zastępstwo na czas drugiego śniadania czy lunchu.
Prezydent Komorowski odmówił spotkania z Rodzinami Katyńskimi, argumentując, że wróciłby do Warszawy o 3.00 w nocy. Ma Pan rację Panie Prezydencie. Wypoczynek przede wszystkim. Po co spotykać się z jakąś grupą fanatyków, którzy pewnie znowu będą domagali się prawdy? Zdrowy tryb życia to podstawa! I kiedy relacje obywatel - urzędniczka czy jakiś lokalny kierownik urzędu to sprawa lokalna, choć niewątpliwie świadcząca o stosunku Państwa do obywatela, tak pan Prezydent powinien zdawać sobie sprawę, że reprezentuje Państwo. Reprezentuje obywateli i ich interesy. A one są różne, tak jak różnorodne w swych trendach politycznych jest nasze Państwo. A może Pan Prezydent tak uwierzył w swoje hasło wyborcze, że wydaje mu się iż zbudował taką zgodę że ktoś, kto nie zgadza się z nim jest kompletnie nic nieznaczącym zerem? Zerem na granicy błędu statystycznego wspaniałych i dobrze sfałszowanych (przepraszam: przeprowadzonych) sondaży. Jaka stąd nauka? Ot drodzy terroryści i ci którzy planujecie napaść na Polskę. Do pełnego sukcesu nie musicie rozpracowywać położenia i uzbrojenia jednostek policji i wojska. Nie musicie zdobywać planów reagowania w sytuacjach kryzysowych (czy takie w ogóle są, a jeśli tak, to czy ktoś wierzy, że zadziałają?). Nie musicie robić nic poza tym, że zdobędziecie godziny, snu, brania prysznica, relaksowania się, i jadania posiłków naszego Zwierzchnika Sił Zbrojnych pana Prezydenta. Wtedy atakujcie. Jak zrobicie to w nocy pewnie swym zaspanym głosem powie: „Ja śpię, jest 3.00 w nocy, proszę mnie nie budzić, pracuję od 8.30”, albo gdy jakiś ważny generał będzie usiłował zameldować, że jesteśmy zaatakowani przez wroga i należy natychmiast podjąć decyzje strategiczne, pan Prezydent mający usta pełne kotleta pokaże kartkę: PRZERWA OBIADOWA DO 15.30


Komentarze
Pokaż komentarze (1)