Właśnie przeczytałem, że:
„Ok. 100 tys. związkowców może uczestniczyć w 16 demonstracjach w miastach wojewódzkich, planowanych na 25 maja - poinformował Wojciech Gumułka, rzecznik przewodniczącego Solidarności. Związkowcy będą protestować przeciw polityce rządu.”
Cóż okazać się może? Ano, że wszyscy demonstranci (mam nadzieję legalni) okażą się kryminalistami, bojówkarzami, zadymiarzami itd. Nie mieszczą się w tuskowym pojmowaniu świata, gdzie nie ma miejsca na sprzeciw i krytykę. Kibice zaczęli protestować na stadionach przeciwko rządowi? To prowokujemy rozróbę w Bydgoszczy (której koszt wyniósł 2,5% kosztów interwencji(?) policji) i mamy pretekst do zamknięcia stadionów. A co będzie tym razem? Za karę Tusk zabroni korzystania z miast gdzie były protesty? A może tylko wysiedli mieszkańców ulic którymi przechodziły manifestacje? Zrobi getta kwartałów ulic, gdzie ludzie mają go dość? Liczymy na łaskawość…


Komentarze
Pokaż komentarze