Kiedyś napisałem notkę pt.: „Sondażownie czekają na cokolwiek”.
A więc mamy dubletowe, ba, nawet potrójne „cokolwiek”: raport Andrzeja Czumy, śmierć Andrzeja Leppera i wybory w Wałbrzychu.
Raport Czumy – oczywista prowokacja PiS, który pewnie przekupił przewodniczącego komisji i stąd taka propozycja raportu. Najlepszy powód by nie wierzyć PiS, tylko PO, które wie jak było naprawdę…
Śmierć Leppera – czy ktoś ma wątpliwości, że jest wynikiem tego co wyprawiał PiS 4 lata temu? Zaszczucie, niszczenie człowieka. I oczywiście w przypływie emocji, impulsu Przewodniczący wiesza się. Nieważne, że to już 4 lata i ten impuls nieco opóźniony, ważne, że błoto leci…
Wybory w Wałbrzychu – ok. 60% poparcia dla kandydata popieranego przez PO, choć podobno (jak pisał jeden z blogerów) loga PO poznikały z plakatów kandydata - p.o. Prezydenta Wałbrzycha, no i tak właściwie w wyborach samorządowych głosuje się na ludzi…
A więc… trzy zdarzenia. Jak wypadnie najbliższy sondaż? Czy poparcie PO już przekroczy 60% czy będzie jeszcze nieco niższe? Może po prostu zostanie powielony wynik wyborów w Wałbrzychu i przedstawiony jako najbardziej wiarygodny sondaż?
Sondażownie czekają na cokolwiek. Ja z wypiekami na twarzy czekam na najbliższy sondaż.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)