Wczoraj radni miasta Warszawy wyrazili zgodę na sprzedaż SPEC-u francuskiej firmie. Jak wszystkie tego typu kontrakty, niektórzy ekonomiści chwalą i popierają transakcję, inni krytykują. To normalne. Ekonomia już często płatała psikusa i nie zawsze dawała się wpasować w ramy wymyślonej przez specjalistów teorii. Oczywiście pomijam błyskotliwe wypowiedzi tzw. analityków finansowych typu: „złotówka straciła w stosunku do euro, ponieważ euro zyskał w stosunku do złotówki”. Ale sprawą niesłychanie ważną w przypadku sprzedaży jest umowa, która określa nie tylko kwotę, ale również i zobowiązania sprzedającego i nabywcy. Sprzedaż nierzadko wiąże się ze zobowiązaniami nabywcy do wykonania określonych inwestycji, modernizacji, utrzymania zatrudnienia itp. Oczywiście dobrze napisany tego typu kontrakt zawiera również zapisy sankcjonujące niewywiązywanie się z ustaleń.
Zdumiała mnie wypowiedź Pani Prezydent Warszawy z okazji tej transakcji. Wyraziła się dokładnie w ten sposób: „Myślę, że inwestor wywiąże się ze swoich zobowiązań…”. MYŚLĘ… Nie usłyszeliśmy: „inwestor MA WYWIĄZAĆ SIĘ ze swoich zobowiązań”, tylko „myślę”. Myślę, że mamy do czynienia z kolejnym zgniłym jajkiem, które zacznie śmierdzieć po jakimś czasie i to pewnie nie tej ekipie rządzącej, tylko następcom, którzy dostaną w spadku kolejny bubel.
PS
Mojej żonie wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!


Komentarze
Pokaż komentarze (6)