Ignatio Ignatio
234
BLOG

ODCZYTYWANIE TUSKA CZ. 2

Ignatio Ignatio Polityka Obserwuj notkę 0

Wczoraj Pan Tusk spotkał się w Pile z przedstawicielami małych i średnich przedsiębiorstw. Guru mydlenia oczu, szef Partii Obiecanek-cacanek powiedział bardzo wiele światłych myśli:

„Polsce potrzebny jest taki rząd, który będzie prowadził spokojną i skuteczną politykę, gwarantującą wzrost gospodarczy. - Przez dwa - trzy lata trzeba będzie utrzymać elementarną stabilność polskiej gospodarki”

Dziękuję, za jak to już jeden z blogerów stwierdził – wycofanie PO z wyborów. Ten rząd nie zrobił nic aby zapewnić stały, stabilny wzrost gospodarczy, nie prowadzi żadnej skutecznej polityki, chyba, że z pozycji klęczącej. A do tego ten kwiatek na zakończenie: Przez dwa - trzy lata trzeba będzie utrzymać elementarną stabilność polskiej gospodarki. A potem co? Może sparafrazujemy nasz hymn narodowy i zaśpiewamy: Dał nam przykład Jack Rostowki jak uciekać (do USA) mamy. Tylko 2-3 lata i to elementarnej stabilności? W zasadzie to czepiam się. To ważna informacja ile by jeszcze wytrzymał budżet naszego kraju, gdyby do koryta (sorki: władzy) dorawało się ponownie PO.

 

Tusk przyznał też, „że cztery lata temu potrafił za dużo obiecać w kampanii wyborczej. Przyznał też, że jego rząd nie dokonał przełomu, jeśli chodzi o zmiany w prawie gospodarczym, ale - jak ocenił - "parę fajnych rzeczy zrobił". - Z salda jednak nie możemy się cieszyć, teraz jednak mamy lepsze doświadczenie, niż cztery lata temu”

Taaa… właściwie to brak słów. Ten człowiek przyznaje, że właściwie nic nie wyszło, że naobiecywał, że żadnego przełomu (=nic) nie zrobił i jeszcze zabiera się za start w wyborach. A może mamy lepsze doświadczenie w omijaniu prawa? Przepraszam: "parę fajnych rzeczy zrobił". Ciekawe, co to… może te Orliki to takie fajne rzeczy? W sumie to chyba o to chodzi, bo jak Polska jest niby ta zieloną wyspą, to od tej Orlikowskiej zieleni zakręciło się Panu Donaldowi w głowie. Fajnie to Pan spartaczył wiele pomysłów, fajnie nie wyszło jedno okienko, fajnie spaprał Pan Prawo zamówień Publicznych… Właśnie, w ramach ułatwień Pan Tusk obiecuje uprościć Prawo Zamówień Publicznych. Cóż za wspaniała wiadomość, tylko czy Pan zapomniał Panie Tusk, że pod koniec stycznia 2010 roku weszła w życie nowelizacja PZP, która skutecznie spartoliła rynek zamówień publicznych. Gdzie Pan był wtedy? Jakieś narty w Dolomitach, czy piłeczkę sobie kopaliśmy, co? Teraz Pan chce naprawiać co sam spartolił? Czy ma Pan jeszcze honor?

Premier zadeklarował, że nie będzie kolejnej edycji sejmowej komisji Przyjazne państwo, ale jednocześni zapewnił, że sam weźmie na siebie personalną odpowiedzialność za przygotowanie szybkich legislacyjnych aktów deregulacyjnych.

Chyba Pan w aktualnym wydaniu to jakaś kolejna reinkarnacja: ileż razy brał Pan na siebie „personalną odpowiedzialność”? Z deklaracji nic nie wychodziło i Pan nic z tej personalnej odpowiedzialności sobie nie robił. Te wszystkie jesienne kampanie legislacyjne itd. Ma Pan naród za idiotów?

 

I na zakończenie, pytany o obietnice wyborcze:

 

„ja się pod bzdurami podpisywać nie będę”

To temu Panu już dziękujemy.

 

Ignatio
O mnie Ignatio

Cierpliwy i zawsze z determinacją dążący do celu. Stawiający sobie bardzo wysoko poprzeczkę i surowo rozliczający się ze swych dokonań. Pragnący spokojnego życia domator, fan gotowania i zwiedzania "na żywioł". Obywający się bez telewizora, słuchacz Trójki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka