W czasie tworzenia „nowego” rządu, mało kto przykłada większą wagę do planów utworzenia Ministerstwa Cyfryzacji. Jeśli już – to poniekąd całkiem słusznie – w perspektywie wzrostu zatrudnienia w administracji centralnej (pisał o tym TESTIGO) oczywiście w ramach walki z przerostem zatrudnienia.
Moim zdaniem głębszy sens jest jednak inny. D. Tusk wie, jak wielu ma przeciwników w Internecie. W czasie swego urzędasowania już próbował ograniczyć wolność Internetu co spotkało się z ogromnymi protestami internautów. Wycofał się. Pewnie też i dlatego, że J. Kaczyński nie poświęcił tyle uwagi obronie użytkowników Internetu, aby było to odczytane przez PO jako zagrożenie, jak w przypadku tzw. „sprawy kiboli”, kiedy to stanął w obronie wolności słowa na stadionach i po stronie kibiców, ostro przy tym potępiając stadionowych bandytów. Ale i tak wdepnął w podwórko Tuska i zaraz okrzyknięto jego działania jako bratanie się z kibolami (w pejoratywnym tego słowa znaczeniu).
Ale zagrożenie ze strony Internetu i internautów pozostało. Jak do tej pory Internet bez takowego ministerstwa rozwija się w Polsce dobrze, różne ośrodki i lokalne społeczności korzystają z pieniędzy unijnych na rozwój Internetu. Cyfrowa telefonia komórkowa też sobie jakoś radzi bez pomocy państwa. Czy chodzi tylko o posadki dla „wszystkich kumpli królika”? Wydaje mi się, że stworzenie tego ministerstwa ma być przyczółkiem do walki z wolnością Internetu. Będą tworzone procedury i rozporządzenia, projekty ustaw i przepisy, które skutecznie ograniczą ostatnie naprawdę wolne medium: Internet. Nie można tego zrobić wprost, jednym przepisem. To ogromne przedsięwzięcie, tak jak ogromny jest Internet. Trzeba będzie wprowadzać stopniowe zmiany, aż w końcu obudzimy się w kraju, w którym po wpisaniu na blogu „nie zgadzam się z Tuskiem” wyskoczy nam komunikat: ERROR.
PS
Niedawno usłyszałem pogłoski iż niebezpieczne jest instalowanie programu antywirusowego Kaspersky. Ponoć ma on gdzieś tam bardzo głęboko ukryte możliwości zablokowania pracy lub wysłania dowolnych informacji ze wszystkich komputerów na których jest zainstalowany. Pośrednim dowodem na istnienie dużej ilości oprogramowania ma być, fakt iż akurat ten program antywirusowy chyba najbardziej spowalnia pracę komputerów ze wszystkich antywirusów, właśnie z uwagi na dodatkowe zainstalowane wraz z antywirusem programy…


Komentarze
Pokaż komentarze (7)