„Rzeczpospolita” publikuje wyniki sondażu, który sama zamówiła u GfK Polonia.
Platforma Obywatelska ma w tych badaniach aż 50-procentowe poparcie i najwyższą w tym roku przewagę nad PiS – 23 proc. „Rzepa” (w osobie Jarosława Strużyka) przełącza więc swój niewątpliwy obiektywizm na wyższe obroty, by swojej ulubionej partii jakoś osłodzić tę gorzką pigułę i artykuł z wynikami zaczyna od …przywalenia w Tuska: „Pogarszające się oceny premiera nie przekładają się na razie na partyjne preferencje Polaków”.
Ale i tak kudy „Rzepie” do prawdziwego mistrza obiektywizmu Jacka Sobali, który dla portalu VOD Gazeta Polska przeprowadził wywiad z rzecznikiem PiS Adamem Hofmanem. Hofman oczywiście kwestionuje wiarygodność badań i mówi, że PiS ma własne, w których PiS idzie „łeb w łeb” z Platformą, przy czym tendencja jest taka, że Platformie spada, a PiS-owi rośnie. Obiektywny dziennikarz Sobala tę wypowiedź komentuje tak: „Pan mówi, że sami robicie sondaże, czyli macie dostęp do prawdziwych sondaży”. Potem przygotowuje grunt pod niesłychanie ostre i kłopotliwe dla rozmówcy pytanie. PiS – mówi Sobala – „jak żadna inna opozycja po 1989 roku” jest zwalczana „w tak bezwzględny, nikczemny i brutalny sposób”.
I wyprowadza cios: „Jak PiS będzie prowadziło kampanię, w sytuacji gdy wobec was będą używane wszystkie możliwe chwyty?”.
Rzecz jasna Hofman po takim ciosie pada na deski, ale w ostatniej chwili wypowiada słowa prawdy: „Te wybory będą rozstrzygać, czy ta przygrywka stanie się metodą, czy też może jest szansa na powtórzenie przełomu 1989 roku”.
JS



Komentarze
Pokaż komentarze