źródło grafiki: http://alkohole-domowe.com
źródło grafiki: http://alkohole-domowe.com
Polska.Ma.Sens Polska.Ma.Sens
736
BLOG

Polaku, zrób to sam! [piwo]

Polska.Ma.Sens Polska.Ma.Sens Rozmaitości Obserwuj notkę 4

Zaszpanuj przed kumplami i ich żonami. Własnoręcznie uwarzone piwo sprawi, że dawno niewidziani koledzy zaczną cię nagle odwiedzać.

 

Piwo jest genialnym produktem technologii spożywczej. Proces powstawania jest prosty i fascynujący. Woda, słód (najczęściej jęczmienny ale też pszeniczny i żytni), odrobina chmielu i drożdże. Piwo domowej roboty ma tylko dwie wady: bardzo szybko znika i po wypiciu nie masz już ochoty na wycieczkę do najbliższego sklepu po przemysłową produkcję browarnianych potentatów, która zacznie ci smakować jak woda z Kłodnicy w Gliwicach z dodatkiem zbożowych wytłoczyn. 


Uwierzcie – piwo to żadna filozofia. Wystarczą dwa baniaki, rurka, kapslownica, lejek i wyrozumiała żona, która wytrzyma kilka godzin bez wchodzenia do kuchni. Za niewielkie pieniądze wszystko (z wyjątkiem żony) do kupienia w sieci. W internetowych sklepach kupicie też niezbędne produkty: słód lub ekstrakt w puszce, chmiel i drożdże. Oferta przyprawia o zawrót głowy, na początku radzę wybrać najprostsze rozwiązanie: puchę ze słodowym ekstraktem, granulat chmielowy i paczkę dobrych drożdży. Instrukcję działania dostaniecie gratis, ale zapewniam: nawet jak przypalasz kisiel, piwo uwarzysz, chyba, że jesteś absolutnym kuchennym debilem, wtedy pozostaje ci odwiedzanie bardziej zdolnych kolegów. 


Gotujesz słód. Dodajesz chmiel. Chłodzisz baniak w wannie i dodajesz drożdży. Jak chcesz zostać uznany za czarodzieja piwowarstwa, możesz poeksperymentować z dodatkami: niepasteryzowanym sokiem wiśniowym, malinami, imbirem a nawet czekoladą! Po kilku godzinach zaczyna się cud pierwszy: drożdże wsuwają cukier zawarty w słodzie i rosną jak na drożdżach. Pojawia się piękna, aromatyczna piana a właściwie kożuch, który po kilku dniach znika. To ważny moment. Badasz aerometrem twój płyn, który nosi nazwę piwa zielonego. Gotowe? Zlewasz ostrożnie do drugiego baniaka. Na dnie zostają twoi przyjaciele drożdże. Możesz je wykorzystać do następnej warki lub podlizać się żonie, oferując kąpiel drożdżową (w SPA kosztuje majątek). Żona się kąpie, a ty do czystych butelek (reżim sanitarny jest istotny, bo bakterie i grzyby tylko czekają, by zaatakować) wlewasz piwo i kapslujesz. 


Zaczyna się cud drugi. Drożdżowe niedobitki mnożą się ponownie. Tym razem w butelce wykorzystując powietrze pod kapslem. Wsuwają cukier, uwalniając alkohol i dwutlenek węgla. Robią to tak długo, aż zabraknie powietrza. Wtedy opadają na dno flaszki, tworząc cudowny osad, którego nigdy nie zobaczycie w piwach pasteryzowanych. 


Tak zrobione piwo może stać kilka lat. W to jednak nie wierzę, bo Polaka z tak silną wolą nie ma. Musicie (naprawdę musicie) wytrzymać minimum dwa tygodnie do pierwszej degustacji. Najtwardsi niech poczekają miesiąc albo dwa. Domowe piwo dojrzewa z tygodnia na tydzień. Jego smak ewoluuje i zyskuje na szlachetności. Zawiera naturalny, drożdżowy dwutlenek węgla, piana daje się kroić nożem, jest lekko mętne i koniecznie przed otwarciem trzeba je mocno schłodzić, bo inaczej samo opuści butelkę. Do tego domowy chleb, suszona w domowym wędzarniku kiełbasa i ogórki i kochasz Polskę!


Piękne w domowym piwie jest to, że jest niepowtarzalne. Każda warka może być inna. Bawiąc się proporcjami, tworzysz nowe piwa i nowe smaki. Z przeciętnej domowej warki otrzymasz czterdzieści butelek własnego, autorskiego piwa. To ci wystarczy na….. Nieważne, na ile. Zakapslowałeś wszystkie czterdzieści? To chowaj do piwniczki i zabieraj się za następne. Tak naprawdę to jedyny sposób polecany przez domowych piwowarów na przechowanie kilku butelek dłużej niż dwa tygodnie. 


 

Piotr Gabrysz

Pragniemy skupić wokół siebie mądry entuzjazm ludzi twórczo zmieniających świat na lepsze. Redakcja nie boi się opisu zjawisk negatywnych, ale pielęgnuje myślenie pozytywne i walczy z czarnym postrzeganiem świata i Polski.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości