Strach przed terrorystami od 10 lat blokuje plażowiczom i wodniakom dostęp do Zalewu Dobczyckiego. Trwa walka, by to zmienić.
Kolejną jej odsłoną był happening "Posprzątajmy wspólnie zalew!", zorganizowany w miniony weekend przez Stowarzyszenia „Młodzi Demokraci”, które we współpracy z myślenicką Platformą Obywatelską, działa na rzecz otwarcia zbiornika dla miłośników sportów wodnych, turystów i wędkarzy. Za pośrednictwem strony www.TakDlaZalewu.pl już ponad 1400 osób przesłało do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie e-mail z prośbą o otwarcie akwenu. Zarząd odpowiada, że udostępnienie zbiornika spowoduje, iż pochodząca stamtąd woda pitna dla Krakowa będzie stale zanieczyszczana. Podobnie jak okolica, gdy zaroi się w niej od amatorów sportów wodnych.
„Młodzi Demokraci” postanowili udowodnić, że i dziś brzegi zalewu nie są zbyt czyste. Sobotni happening, nawiązujący do znanych z przeszłości „czynów społecznych” lub amerykańskich „comunity service”, polegał więc na... sprzątaniu.
"W grupie blisko 40 osób przez przeszło 4 godziny sprzątaliśmy dwie zatoki zalewu w okolicach zamku w Dobczycach. Tylko stamtąd zebraliśmy ponad sto worków śmieci. Poza spodziewanymi tysiącami butelek i plastików zdarzały się przedmioty wprawiające w osłupienie – miejscem zużytej lodówki na pewno nie są brzegi Zalewu Dobczyckiego! Mam nadzieję, że widząc efekty naszej pracy włodarze RZGW w Krakowie przestaną posługiwać się tak chybionymi argumentami”- powiedział po zakończeniu happeningu Łukasz Tabaszewski, koordynator akcji.
Senator Stanisław Bisztyga dodawał:„Przywrócenie czystości Zalewu Dobczyckiego to zadanie na lata. Dlatego domagamy się otwarcia go dla turystyki i rekreacji już teraz. Przyniesie to korzyści mieszkańcom okolicznych miejscowości, ale też przyspieszy uporządkowanie tego terenu. Przecież nikt nie lubi wypoczywać w otoczeniu śmieci!”
Początkowo korona zapory była otwarta dla turystów. Jednak w 2001 roku, po ataku na World Trade Center, ówczesny minister środowiska wydał decyzję o jej zamknięciu. Od tego czasu trwa batalia społeczników z państwowymi instytucjami, mogącymi cofnąć tę decyzję.
JP




Komentarze
Pokaż komentarze