Wszystko o ludziach i świecie.
Szukaj dogłębnie.
5 obserwujących
203 notki
173k odsłony
1247 odsłon

Mit o promowaniu przez lidera KNP przemocy: przemoc domowa

Fot: By Sławek (Korwin-Mikke Janusz) [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons.
Fot: By Sławek (Korwin-Mikke Janusz) [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons.
Wykop Skomentuj

We wstępie wpisu mówiłam o oskarżeniach pod adresem KNP, że propaguje przemoc i ma lidera który propaguje przemoc. Przedstawiłam też swoje podejrzenia, że nawiązują tu do wypowiedzi pana Janusza Korwin-Mikkego z jego publikacji zawierających m.in. tematy rodziny i seksualności.

 

Jednak na ich podstawie stwierdzam, że prostu podkreśla on m.in. trzy następujące sprawy...

 

(I). Kara za przewinienie musi mieć odpowiedni stopień surowości i nie może być bezlitosnym ranieniem - lecz musi być starannie dobrana - jak i sposób jej wymierzenia.

 

(II). W zabawach z dziećmi zwłaszcza małymi nie można być zbyt gwałtownym, bo inaczej coś im się połamie lub skaleczy się je psychicznie.

 

(III). Jest różnica między niewinnym poklepywaniem dzieci czy gierkami erotycznymi w związku, a ewidentną przemocą seksualną typu gwałcenie sensu stricte czy bezwstydne mówienie dzieciom o seksualności w możliwie najbardziej wulgarny sposób.

 

Zajmijmy się najpierw punktami (I) i (II).

 

Przedstawię teraz i omówię parę cytatów na linii kary vs przemoc i krzywda - pogrubiając kluczowe fragmenty.

 

1. Im młodsze dziecko — tym bardziej przypomina zwierzątko. Stąd ewentualne kary u zupełnych maluchów powinny być stosowane tylko bezpośrednio po „występku". Japończycy, słynący z dzieci nadmiernie dobrze wychowanych, osobników do piątego — siódmego roku życia w ogóle nie karzą, (...)

 

Kara nie powinna być przewlekła ani też mieć charakter zemsty czy poniżenia. Musi być — i to jest najważniejsze — sprawiedliwa.W związku z tym powinien Pan dobrze przemyśleć jej zastosowanie, ale pamiętać, iż zaniechanie kary za występek jest też niesprawiedliwością. Z uwagi na warunek pierwszy — karanie na miejscu — nie będzie miał Pan zazwyczaj zbyt długiego czasu do namysłu.

 

W gruncie rzeczy bardzo dobrą karą jest chłosta. Spotyka się ona ze zdecydowanym potępieniem fałszywych humanistów. Ludzie ci zazwyczaj wykazują jako model systemu społecznego Wielką Brytanię. Zapominają jednak dziwnie łatwo, że chłosta była tam w okresie największego rozkwitu kultury politycznej stosowana i do ludzi dorosłych, a w stosunku do chłopców stosowana jest do dziś w szkołach prywatnych. Udawanie, że poziom szkół prywatnych jest niższy niż państwowych, byłoby śmieszne — przeto problem korelacji pomijany jest milczeniem.

 

Spranie szczeniaka za ewidentne przestępstwo jest odruchem tak naturalnym, że stosują je nawet zwierzęta. Powinno być jednak minimalizowane.

 

Dlatego właśnie powinien Pan być bezwzględny, by nie rzec: okrutny. Jeśli za jakieś przewinienie wlepi Pan dzieciakowi lekkiego klapsa, a za inne — drugiego, to efekt będzie nie tylko mizerny, ale i nad wyraz nieprzyjemny dla delikwenta. Natomiast spranie raz, a porządnie, zapewni Panu i żonie spokój na pół roku (nie powinno się to zdarzać częściej!) i w sumie dziecko oberwie mniej, niż gdyby co drugi dzień dostawało raz paskiem.

 

Jeśli mimo takiej wstrząsowej terapii dziecko nadal popełnia wykroczenia, to trzeba nie bić, tylko się zastanowić: może ma za dużo obowiązków? Być może niewłaściwie je Pan lub Pańska żona traktujecie? Być może należy zmienić klimat psychiczny w domu? Być może (to ostateczność, gdyż psycholodzy-praktycy w Polsce są marnymi fachowcami, znającymi się raczej na młodocianych przestępcach, niż na problemach rodzinnych) należy udać się do psychiatry?Mimo to trzeba załatwić sprawę tak, by dziecko nie odniosło wrażenia, że z uwagi na „obiektywne warunki" nastąpiło zelżenie reżimu; można je w ten sposób wręcz wpędzić w chorobę psychiczną (jeśli objawy choroby będą dawały pożądane przez dziecko rezultaty)!!

 

(...)

 

Proszę mnie jednak dobrze zrozumieć: pasek jest uprawnionym środkiem wychowawczym, jeśli stosowany jest rzadko i jeśli wymierza Pan karę panując nad sobą. Ojciec bijący dziecko w gniewie, często i bez opamiętania — to obraz żałosny. To raczej ojciec, a nie syn powinien się udać do psychiatry.

 

Im starsze dziecko, tym subtelniejsze mogą być systemy kar. Nigdy jednak nie powinny trwać zbyt długo. Na pewno zaś musi być stosowana zasada Prawa Dżungli: po wymierzeniu kary wina przestaje istnieć. Nawet jeśli kara polega na pozbawieniu deseru przez tydzień, to nie wolno robić co dzień wykładu, przypominać, moralizować itp. Dziecko samo dobrze pamięta, że deseru nie ma — i za co! Powinno to być robione tak dyskretnie, by rodzeństwo tego braku deseru nie zauważało (przynajmniej pozornie)... Temu, który to wytknie — też odbierać deser!

 

Pies nie wyrośnie na dobrego, agresywnego psa, jeśli będzie się go bić. Podobnie i Panu nie wolno przez bicie złamać syna i przerobić na niewolnika. Trzeba szanować godność dziecka!

 

Proszę też pamiętać, że kara zmazuje winę.Również w umyśle ukaranego.Jeśli Pan winę dostrzeże, ale nie ukarze, to poczucie winy będzie dziecko skutecznie dręczyć (a więc ukaranie może być humanitarne!). Jeśli natomiast ukarze Pan nadmiernie, to dziecko ma poczucie nie winy, tylko — krzywdy! (...)

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale