2 obserwujących
33 notki
13k odsłon
500 odsłon

“Jak powstały polskie obozy zagłady” - film fab. 130 min, prod PL, b.o.

Wykop Skomentuj4
Kto się podejmie trudu nakręcenia filmy fabularnego o tym jak nazistowski i niemiecki dygnitarz Alfred Benzinger, budzi się o świcie 1956 roku w Monachium(wiosna, piękny wschód słońca wraz z narastającym świergotem ptaków; w tle ledwo słyszalne słowa przemówienia Adolfa Hitlera przechodzące płynnie w słowa Trumana) z pomysłem na fałszywkę “polskie obozy koncentracyjne”? A może będzie to film dokumentalny?
 
Neologizm. "Polskie obozy śmierci", “polskie obozy zagłady” czy “polskie obozy koncentracyjne”. Pojawia się ni stąd, ni z owąd. Niewinne dookreślenie położenia obozów koncentracyjnych? Czy rzeczywiście, idzie o błąd wynikający z próby wskazania na miejsce położenia obozów koncentracyjnych?
 
Żydowskie obozy zagłady czy polskie
Obozy koncentracyjne nie były położone wyłącznie na ziemiach polskich, zajętych wówczas przez Niemcy. W okresie ich zbrodniczego działania i funkcjonowania były położone nie w Polsce, lecz na terenach zajętych przez Niemcy. Istniały jednak równocześnie w Austrii i w samych Niemczech!
Czy ktoś słyszał o austriackich obozach zagłady?
Czemu się Polacy denerwują? Przecież to było i minęło!
Gdy nie będzie reakcji, to nie będzie sprawy - głos środowisk lewicy.
Być może i racjonalny. Spróbujmy jednak posłuchać reakcji tych środowisk, gdy wskażemy, że to Żydzi sami sobie zgotowali ten los. Nie ma wówczas mowy o tym, by milcząc przejść do porządku. Nie tak dawno przekonał się o tym profesor Krzysztof Jasiewicz, który ośmielił się stwierdzić: “Żydzi byli sami sobie winni?” ( http://www.bibula.com/?p=67936 ).
Taki tolerancyjny, mądry i oświecony naukowiec, prezes PAN, imageprofesor Michał Kleiber zatrzasnął odszczepieńcowi drzwi do ... PAN! Czy to rzeczywiście jest jeszcze PAN? PAN-iskiem z pewnością stał się “ten chłystek” Kleber.
"Prześladowanie prof. Jasiewicza przywołuje pamięć o najczarniejszych praktykach terroru komunistycznego skierowanych przeciwko wolności nauki" - stwierdzili historycy polscy w liście do “chłystka” ( http://solidarni2010.pl/15949-nbspg... ).
  












image

Mienie żydowskie - polskie obozy zagłady
Jeśli ktoś napisze o kimś bez uzasadnienia, bez żadnych podstaw, że jest świnia, albo złodziej, gwałciciel czy morderca - to nie wyśliźnie się z rak sprawiedliwości. Gdy obrażana jest Polska, Polacy to nie ma adwokata, prokuratora i sprawiedliwości!!
Znajdzie się zawsze jakiś “chłystek” lub cała zgraja chłyszczyzny (w tym przypadku chłyszczyzna nie musi się składać z wielu chłystków; może to być jeden chłystek, który skupił wokół siebie środowisko dających mu wiarę, lub z różnych powodów wiążących się z chłystem lub wieloma chłystkami), która choć nieliczna, to .... wpływowa.
Czemu nie używamy sformułowania, że mieliśmy do czynienia “żydowskimi obozami śmierci”? Przecież logicznie patrząc na oba przeciwstawne neologizmy (polskie - żydowskie) zdecydowanie bardziej prawdziwe wydaje się określenie “żydowskie obozy śmierci”!
Biorąc pod uwagę skalę strat, to z całą pewnością w większości obozów dominującą nacją więzionych i poszkodowanych byli Żydzi. Z całą więc pewnością więc były to żydowskie obozy śmierci.
imageCzy słusznym jest więc, że środowisko nowojorskich czy amerykańskich parchów (jak odważył się przypomnieć to określenie Rafał Ziemkiewicz) wskazuje, że to były “polskie obozy zagłady”? Deprecjonują przecież tym samym ogromną żydowska tragedię.



image
Takie określenie (“żydowskie obozy zagłady”)ma jeszcze inne, istotne uzasadnienie. Obecność Żydów w nazistowskiej armii. Hitlerowi służyło około stu pięćdziesięciu tysięcy Żydów i żydowsko-aryjskich bastardów (http://lubimyczytac.pl/ksiazka/1996...). Czy to wiele nie ułatwia tym, którzy jeszcze mają opory stosować określenie “żydowskie obozy śmierci”?
Jednak na co dzień nie mamy do czynienia z neologizmem “żydowskie obozy śmierci” lecz z określeniem “polskie obozy śmierci”.
Czemu Żydzi nie bronią określenia “żydowskie obozy śmierci”? Czemu środowiska nowojorskich Żydów otwarcie lub skrycie przedstawiają, że to “polskie obozy”? Czy nie dlatego, że to te środowiska wysuwają od lat roszczenia materialne w kierunku Polski? Roszczenia nieuprawnione. Gdyż uprawnione roszczenie może być zrealizowane na drodze postępowania sądowego, Żydzi zaś nie przedstawiają swoich roszczeń w sądach. Wolą wskazywać publicznie, że zostali ograbieni przez Polaków. W domyśle i dorozumieniu, a także przed oczyma, mamy kominy “polskich obozów śmierci”. Zostali zabici przez Polaków by ci mogli wejść w posiadanie ich majątków. Polacy zabili Żydów w celach rabunkowych!
  image

Ludzka rzecz - się mylić
Czy jest o co kruszyć kopie? Czy to takie istotne?
Polskie obozy zagłady?! Idzie przecież jedynie o wskazanie lokalizacji, o położenie obozu!
Jaki wpływ mieliśmy czy też aktualnie mamy na to, że zostały zbudowane na polskiej ziemi? A niech sobie gadają. Nie znają się, nie wiedzą. Robią błędy. Po prostu się mylą. Ludzka rzecz - się mylić
Ot oszibka.
Jeszcze jedna.
I znowu.
Ech te durne Amerykany. Francuzy nie lepsze. A Angole? Szkoda gadać....
Ale czemu mylą się w jednym określonym kierunku .....
Polska daleko. Nikt nie dociecze prawdy. Komu zresztą zależy na prawdzie w jakiejś tam Polsce. Nawet nie wiadomo gdzie jest. Chyba tylko tam gdzie te obozy zagłady...
 
Ruskie zbudowały mur berliński a jankesi “polskie obozy zagłady”
To nie błąd! Nie oszibka!
Chciałbym by tak było. Zupełnie inaczej odbierałbym wówczas obojętność polskich władz, polskich elit, wielu środowisk na powtarzające się słowa. Słowa szkalujące Polaków i Polskę. Lecz w kontekście “oszibki”, w kontekscie “przejęzyczenia”, błędu - tolerowane i w pewnym sensie zrozumiałe czy usprawiedliwiane.
Neologizm “polskie obozy zagłady” nie jest jednak błędem i nieporozumieniem.To sformułowanie zostało celowo utworzone.
W połowie lat pięćdziesiątych XX wieku nikt już nie pamiętał, że jeszcze dziesięć lat wcześniej istniał jeden wspólny dla wszystkich wróg: Niemcy. W 1956 roku dotychczasowi sprzymierzeńcy mieli już inne fronty: ustawili się po przeciwnych stronach barykady. Powstała nowa rzeczywistość podzielonej Europy i świata. Ludzie musieli się samokreślić lub raczej zmuszono ich do image"samookreślenia". Jasnym obrazem podziału był wzniesiony w poprzek Berlina betonowy mur.
Dotychczasowy wróg stał się cennym sprzymierzeńcem dla obu zimnowojennych stron.
Dla jednej i drugiej strony.
A sprzymierzeniec nie powinien czuć się obciążony historią, nawet tą najgorszą. Zdecydowanie lepiej "rozwadniać" odpowiedzialność i różnymi socjotechnicznymi sztuczkami niwelować odpowiedzialność. Szczególnie, że przy okazji można osłabiać nowego wroga, który się pojawił.
Na początku lat pięćdziesiątych, w niemieckiej Bawarii, służby amerykańskiej agencji CIA do spółki z zaangażowanym przez nie byłym oficerem SS szukały dróg, by zniwelować negatywne odium ciążące na Niemcach za ich zbrodnie w okresie wywołanej przez nich II Wojny Światowej ( http://www.wiadomosci24.pl/artykul/... ). “Sformułowanie zostało świadomie stworzone przez komórkę kontrwywiadu NRF (Niemieckiej Republiki Federalnej) w roku 1956. Autorem tego neologizmu był były nazistowski funkcjonariusz Alfred Benzinger, wówczas już w służbie wywiadu Reinharda Gehlena (byłego generała Wermachtu). W roku 1956, w czasach zimnej wojny i bezpośredniego nadzoru USA nad NRF, tajna zachodnioniemiecka komórka kontrwywiadowcza "Agencja 114" nie działała w sposób niezależny. Czy stworzenie zlepku: "polskie obozy koncentracyjne" na użytek propagandowej batalii z czasów zimnej wojny, jak również w celu wybielania rzeczywistych sprawców holocaustu mogło powstać bez aprobaty lub milczącej zgody USA? "Polskie obozy koncentracyjne" to nie przejęzyczenie.” Czytaj wiecej: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/polskie_obozy_koncentracyjne_czy_ameryka_sie_przejezyczyla_234345.html
Sztuczka słowna pod nazwą “polskie obozy zagłady” - niby niewinny zlepek trzech słów, wypełniał cele nad którymi pracowano. Uderzał w nowego wroga, jakim byli Polacy w PRL oraz Polska(RL), a wzmacniał pokonanych Niemców.
Choć neologizm “polskie obozy zagłady” nawet dla ludzi świadomych realiów i historii był ewidentnym przeinaczeniem i fałszywką, to odbierany wielokrotnie spełniał swoją zasadnicza rolę. Osłabiał Polskę i Polaków. Bo był celowo i świadomie skierowany i wykorzystywany przeciwko nim.
 
Czemu nie ma reakcji
imageCzy elementy, o których napisałem wyżej, są wystarczającymi dla zaprzestania walki o dobre imię? Czemu nie prostuje się sformułowań, które w sposób jednoznaczny stawiają kraj i jego mieszkańców w złym świetle. Czemu jego władze i elity nie reagują na oszczerstwa, nie reagują na fałszowanie historii? Czemu nie reagują na ataki w kierunku naszego kraju i Państwa?
Jestem przekonany, że Polacy i Polska dotychczas nie wypracowała drogi, która pozwala na właściwy wybór elit. W Polsce nie ma elit, które cieszą się zaufaniem Polaków. Nie można więc zbudować zaufania do państwa, które dziś jako reprezentantów ma karykatury i indywidua pogardzające rodakami, pełne natomiast kompleksów wobec “zagranicy”.
Te indywidua nigdy nie przedstawią światu prawdy o “niemieckich obozach zagłady”. Będą brać udział w budowie kolejnych fałszywek, by brylować w świetle jupiterów.

image 

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale