Polskie ZOO Polskie ZOO
194
BLOG

Dlaczego Prokurator Apelacyjny Pogoda unika kontroli śledztwa?

Polskie ZOO Polskie ZOO Społeczeństwo Obserwuj notkę 0

Dlaczego prok. Andrzej Pogoda, Prokurator Apelacyjny w Lublinie unika kontroli śledztwa o "nękanie bis"? W lutym tego roku ukazał sie pierwszy artykuł w "Gazecie Wyborczej" o tuszowaniu przestępstw przez prokuraturę. "Gazeta Wyborcza" posiadając wszystkie dokumenty, pełną wiedzę o oskarżeniach mnie, wiedze o mojej znajomości prywatnej z lekarzem postanowiła jednak o tym napisać. Napisała o fałszowaniu dokumentów w szpitalu i w gabinecie prywatnym lekarza. Po artykule wniosłem do prokuratury o podjęcie na nowo sprawy składnia fałszywych zeznań przez lekarza. Odmówiono. Prokuratura pana Więckiewicza odmówiła z uzasadnieniem, że "Gazeta" cytowała moje słowa. Tak ale "Gazeta" jak wół napisała, że posiada wszystkie dokumenty potwierdzające prawdziwość słów. A zatem posiadanie wszystkich dokumentów przez redakcję na prawdziwość słów nie było istotne dla prokuratury pana Więckiewicza. On ma swoją koncepcje dowodów. nieważne co mówią producenci oprogramowania komputerowego, że lekarz mógł zmieniać wszystko co chciał. Dla prokuratury Więckiewicza ważne sa kłamstwa lekarza, że program komputerowy rejestrował zmiany automatycznie w dokumentacji elektronicznej i dopisanie czegokolwiek nie było możliwe. Było i zaświadczył o tym producent paragramu MPsystem. Może wedle prokuratury pana Więckiewicza kłamał? Nie, nie kłamał. Po prostu niewygodny dowód winy lekarza jest niewygodny i prokuratura siedlecka trzyma się kurczowo swojej wersji i nie przyjmuje do wiadomości istnienia dowodu przestępstwa. 

W lutym także, w tydzień po pierwszym artykule zapada postanowienie o oskarżeniu mnie o nękanie lekarza, - nękanie bis, jak to nazwaliśmy z redakcją "Gazety Wyborczej". W każdym punkcie tego postanowienia jest mowa o "dokumentach medycznych" i "dokumentacji medycznej". Zwróciłem sie zatem o udostępnienie mi tego materiału dowodowego. I go mi nie udostępnili. Nie pomagają żadne monity. Złożyłem wniosek o kontrolę tego śledztwa przez Prokuratora Apelacyjnego w Lublinie Andrzeja Pogodę. Nie rozpatrzył go. Dołączyłem do wniosku także wniosek o udostępnienie mi "dokumentów medycznych" i "dokumentacji medycznej" z materiału dowodowego. Nie otrzymałem. Dlaczego prok. Pogoda unika kontroli tego śledztwa? Czy dlatego, że nie ma w materiale dowodowym "dokumentów medycznych" i "dokumentacji medycznej"? Niezłe długi wdzięczności musi mieć Pogoda wobec Więckiewicza za poparcie na stanowisko Prokuratora Apelacyjnego w Lublinie.

Dziś nadeszło wezwanie od Żmudzińskiego na przesłuchanie. Czy to jest wybieg, by mi nie udostępnić "dokumentów medycznych" i "dokumentacji medycznej"? Czy to jest wybieg, by teraz sprawę upchnąć do sądu a Banasiukowa już się postara, by te "dokumenty medyczne" i "dokumentacja medyczna" nie trafiła do obiegu prawnego, tylko ja do więzienia za jej własne kłamstwa o mojej dokumentacji? Czy tak to zaplanowano? Jeśli tak, to może ten lub ów prokurator apelacyjny winien podzielić los Hopa? Nie muszą to być łapówki, by prokurator trafił do wiezienia. Może to być też moja dokumentacja medyczna. Jak skórka od banana dla kolosa. Niemniej dziś nabrałem dużej pewności, że poświęcą moje życie i zdrowie i juz nie dla ochrony własnych posad, lecz by nie trafić do więzienia. Cóż... Nie bez powodu odsunął Pogoda Witkowskiego od śledztw. Przeszkadzał w tuszowaniu przestępstw a Pogoda musiał Więkiewiczowi spłacać długi - długi wdzięczności za karierę. Nadeszło dziś pismo od Roberta Króla, że mój wniosek do Pogody o udostępnienie mi dokumentów medycznych Pogoda wysłał do Więckiewicza a ten zostawił go... bez biegu. 

Prof. Leszek Balcerowicz mówi "Jeśli prawdą jest to, że niektórzy śledczy ścigali ludzi bez należytych dowodów i złamali im życie, trzeba się domagać upublicznienia imion i nazwisk tych prokuratorów. Trzeba ich napiętnować. Jeśli ludzie ci awansowali, trzeba domagać się listy osób, którzy zdecydowali o ich karierze. Musimy wiedzieć, jakie było uzasadnienie takich decyzji. To trzeba wycisnąć." i dodaje "prokuratorzy praktycznie nie podlegają żadnym systemom odpowiedzialności.". "Przypisywanie złych intencji jest typowe, gdy ujawniane są patologiczne przypadki niszczenia ludziom życia.". "Brakuje odpowiednich bodźców, które powodują, że pewne zachowania są karane, a inne nagradzane. Jeżeli poszczególni prokuratorzy nie ryzykują niczym, gdy ścigają ludzi bez należytego uzasadnienia, to takie postępowanie będzie się powtarzać. Bo nie natrafia na sankcję. A powinna być za to realna odpowiedzialność dyscyplinarna, brak awansu, odszkodowanie, wydalenie z prokuratury. Dlatego trzeba domagać się informacji o tym, kto zawinił i kto go awansował.". 

A co jeśli ściganie nakazuje przełożony? Co jeśli przełożony uchyla się od kontroli podwładnego prokuratora? To wtedy mamy nękanie do kwadratu.  Tak jak w moim wypadku: postanowienie o postawieniu mi zarzutów o dokumenty bez tych dokumentów jako dowodów. Tych dokumentów medycznych nie ma Prokuraturze Rejonowej w Siedlcach. Dlaczego prok. Pogoda uchylił się od kontroli śledztwa? Czy dlatego że tych dokumentów medycznych nie w materiale dowodowym i Pogoda o tym wie? A dlaczego mydlił oczy Seremetowi o skomplikowanych relacjach międzyludzkich w środowisku siedleckim? Co się zmieniło w tych relacjach, że nawet nie chce dziś skontrolować swoich podwładnych w Siedlcach?  Jedno się tylko zmieniło. W czerwcu 2013 roku złożyłem zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez sędzię Banasiuk i dwie prokuratorki Wąsak i Kempkę. Dowodem ich przestępstwa są oryginały moich dokumentów medycznych. Te dokumenty są materialnie sfałszowane i nie pochodzą z roku 2010. Te dokumenty są materialnie sfałszowane. I to się tylko zmieniło. Siedlce dostały do Pogody wolną rękę, by dwie prokuratorki i sędzia nie poszły siedzieć. Nic nie było przestępstwem: odmowa dostępu do dokumentów od 22 września 2011 roku do chwili obecnej, niewydanie dokumentów z leczenia PZU SA a nawet samemu Sądowi Rejonowemu w Siedlcach. Do tego dał przyzwolenie Pogoda. Do niego złożyłem wniosek by śledztwo zabrał z Siedlec. Nie rozpatrzył go nigdy. Nie pomogła interwencja u Seremeta. Zresztą wątpię czy w ogóle do niego dotarła. Wykręcił się (wyłgał?) się tym, że Żmudziński już odmówił wszczęcia śledztwa ale Pogoda miał dostatecznie dużo czasu, by wniosek rozpatrzeć. Siedlce dostały wolną rękę w tuszowaniu przestępstw a teraz w niszczeniu mi życia. Taka jest… pogoda w Siedlcach. Grzmi za oknem. Zapowiada się na burzę…  Czy w sprawie tej bedą dowody takie jak dokumenty medyczne? Nie. Będzie postanowienie Bansiuk, że lekarz nie łgał, gdy zeznał iz miałem wizytę i nie drukował bdania USG. Nie będzie dowodów. Będa spreparowane postanowienia uwikłanych prokuratorów i sędziów. Banasiuk powoła się na samą siebie. Sprawy nie puści z rak. No bo po co? Żeby pójśc siedziec?

 

Polskie ZOO
O mnie Polskie ZOO

Ludzie nie wierzą, że to co się zdarzyło miało miejsce. Ale się zdarzyło. Pani Sędzia Barbara Piwnik, była Minister Sprawiedliwości nazwała to "anomalią siedlecką" w wymiarze sprawiedliwości. Na blogu tym nie będzie nazwisk przestępców. Będą tylko nazwiska osób wypełniających funkcje publiczne i będące osobami publicznymi. Będę wyciągał ich pochowanych za organami Państwa. Tak jak nawołuje Leszek Balcerowicz. A za myśl przewodnią obieram pytanie europosła Wojciechowskiego "Czy sędzia Zych wzięła łapówkę?" A i słowa Adama Sandauera powtórzę jako moje "Ta strona poświęcona będzie skur..stwu. Oczywiście tylko i nie całemu. Za dużo tego w naszym państwie. Opisuje ona to co było moim losem. Każdej zamieszczonej informacji mogę dowieść i bronić dokumentami". Jednocześnie przepraszam za błędy literowe. Jestem po ciężkim paraliżu i czasem mam kłopoty ze wzrokiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo