Polskie ZOO Polskie ZOO
2189
BLOG

Klan sędziego M. Wolskiego -prezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie

Polskie ZOO Polskie ZOO Społeczeństwo Obserwuj notkę 0

Wysłałem kilka pism adresując je do prezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie Marka Wolskiego. Do głowy mi nie przyszło, że go już nie ma. Przychodziły jakieś pisma z Sądu Apelacyjnego i w żadnym jakiejkolwiek informacji, że błędnie adresuję pismo. Dowiedziałem się o tym przez przypadek. Odszedł sobie w stan spoczynku. 

Ciekawe informacje jednak przeczytałem przy okazji. Okazuje się, że prezes SA w Lublinie Marek Wolski to głowa klanu Wolskich. Tych sędziów Wolskich jest w Lublinie trzech. Tata i dwóch synów. Czy było raczej, bo zostało dwóch. Marek Wolski to ojciec dwóch innych sędziów lubelskich: Wojciecha Wolskiego, który jest prezesem Sądu Rejonowego Lublin-Zachód oraz drugiego syna będącego sędzią w Sądzie Rejonowym Lublin-Wschód. "Rzeczpospolita" podkreśla tu: "Sędzia Bartłomiej Przymusiński, prezes Oddziału Wielkopolskiego SSP Iustitia, przypomina, że prawo o ustroju sądów powszechnych z 1928 r. zakazywało podległości służbowej między krewnymi. – Uważam, że społeczeństwo ma prawo oczekiwać od sędziów najwyższych standardów moralnych – podkreśla sędzia Przymusiński.". Przytacza dalej wypowiedź Stanisława Estreicha, dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Lublinie: "Tradycja rodzinna bardzo często wpływa na wybór zawodu przez dzieci i nie można stawiać jedynie na tej podstawie zarzutu nepotyzmu".

"Tradycja rodzinna"... Może dlatego mamy klany lekarskie, klany prokuratorskie, klany adwokackie, klany sędziowskie. Klany rodzinne w organach Państwa. Jakże naiwny byłem, gdy prezes Wolski wyrokował, że nie było żadnego błędu w procedowaniu z moją skargą na Prokuratora Okręgowego w Siedlcach Roberta Więckiewicza, która rozpatrywał Sąd Rejonowy w Siedlcach po zarządem Iwony Więckiewicz - żony Roberta Więckiewicza. Do dnia dzisiejszego ani były już prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie Marek Wolski ani jego następca Krzysztof Szewczak nie podali mi podstawy prawnej, wedle której sąd rejonowy jest władny rozpatrzeć skargę na prokuratora okręgowego. Odesłali mnie do sądu rejonowego Iwony Więckieiwcz, by mi podał tę podstawę prawną rozpatrywania skargi na Roberta Więckiewicza, prokuratora okręgowego i męża pani Więckiewicz. Faktycznie to nowy prezes Krzysztof Szewczak mnie do sądu rejonowego w Siedlcach odsyłał. Ale to nie pani Więckieiwcz wyrokowała o sprawie tylko były prezes Wolski jako organ Państwa i organ sądu. A jak się zwrócę do prezes Więckiewicz, to ona przecież mi powie, żeby się zwrócił do prezesa Sadu Apelacyjnego, który wyrokował o sprawie. Niezły prezesowski ping pong mnie czeka. W niezły ping pong wrzucił mnie nowy prezes. Pod relacjami medialnymi następowały komentarze, że wszyscy trzej sędziowie Wolscy są bardzo dobrzy. Cóż... Mi sędzia Marek Wolski do dziś nie podał podstawy prawnej, wedle której sąd rejonowy jest władny rozpatrzec skargę na prokuratora okregowego. Nie podał mi jej także jego następca. 

Czy podstawą prawną dla sądu jest akt małżeństwa tych osób, bo polski Ustawodawca w ogóle nie wyposażył sąd rejonowy w kompetencje do rozpatrywania skargi na prokuratora okręgowego? Cóż... Żeby zrozumieć sąd nie wystarczy przestudiować prawo. Trzeba jeszcze przestudiować akty urodzenia i akty małżeńskie. 

 

Polskie ZOO
O mnie Polskie ZOO

Ludzie nie wierzą, że to co się zdarzyło miało miejsce. Ale się zdarzyło. Pani Sędzia Barbara Piwnik, była Minister Sprawiedliwości nazwała to "anomalią siedlecką" w wymiarze sprawiedliwości. Na blogu tym nie będzie nazwisk przestępców. Będą tylko nazwiska osób wypełniających funkcje publiczne i będące osobami publicznymi. Będę wyciągał ich pochowanych za organami Państwa. Tak jak nawołuje Leszek Balcerowicz. A za myśl przewodnią obieram pytanie europosła Wojciechowskiego "Czy sędzia Zych wzięła łapówkę?" A i słowa Adama Sandauera powtórzę jako moje "Ta strona poświęcona będzie skur..stwu. Oczywiście tylko i nie całemu. Za dużo tego w naszym państwie. Opisuje ona to co było moim losem. Każdej zamieszczonej informacji mogę dowieść i bronić dokumentami". Jednocześnie przepraszam za błędy literowe. Jestem po ciężkim paraliżu i czasem mam kłopoty ze wzrokiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo