Pogoda i Tańcula - dwa kolosy. Tak te właśnie kolosy były gwarantami bezkarności swoich podwładnych. Byli gwarantami tuszowania przestępstw. Jak Pogodzie zawadzał Witkowski, to go odsunął. Jak nisko upadł Pogoda... Tak. Upadł. Wielokrotnie do niego pisałem, skarżyłem się, że dzieje się źle. Nie kiwnął palcem... Pozwolił wszystko zatuszować. Kilka śledztw. Nie jedno tylko kilka. Pozwalał pozorować śledztwa i pozwalał kłamać swoim podwładnym. Na nic nie reagował. Ot założenie było, że pacjent ma przegrać, że ofiara błędu medycznego ma przegrać. Pozwolił zatuszować wszystko: wielokrotne fałszywe zeznania lekarza, łamanie tajemnicy lekarskiej przez innych lekarzy, pomawianie mnie przez adwokata lekarza, błąd medyczny, fałszerstwo dokumentów, ukrywanie dokumentów przede mną przez trzy lata, ukrywanie ich przed sądem jako organem Państwa, ukrywanie przed PZU. Wytworzył u mnie alergię na słowa "bez biegu". Tak, on zostawił śledztwa bez biegu. On pozwolił zostawić dowodzenie przestępstw "bez biegu". Dałem mu ksywę "Prokurator bez biegu". Ona go trafnie charakteryzuje. Niech mnie pozwie jak chce za tę prokuratorską ksywę albo każe Więckiewiczowi ścigać. Nie dbam o to. I ten Tańcula. Niezły apelacyjny. Ma klan rodzinny w Białymstoku. W wymiarze sprawiedliwości. Tez już ma swój dorobek w tuszowaniu przestępstw ta jego apelacja: składanie fałszywych zawiadomień i zeznań przez lekarza i jego adwokata. No i żonę. Lekarzyna z wywalonym z adwokatury mecenasem paczki z trotylem i z C4 wymyślili. Zatuszował przestępstwo dwóch prokuratorek i sędzi. Prokuratorek od prok. Pogody oczywiście. Z jego apelacji. teraz pozoruje śledztwo w sprawie błędu medycznego, fałszowania dokumentów i ich ukrywania. Prok. Janiuk nawet moją skargę uznała za "zawiadomienie o przestępstwie" w prokuraturze. Ale Pogoda z Tańcuła już ukręcili łeb sprawie. Kluczowy w tuszowaniu przestepst jest sąd w Sieldcach. na jego czele stoi Iwona Więckieiwcz - zona Roberta Więckieiwcz, Porkuratora Okregowego w Sieldcahc i protegowanego Pogody na to stanowisko. Nie bez wzajemności: Więckieiwcz popierał Pogodę na prokuratora apelacyjnego. Klasyczny układ nepotyzmu. Koteria.
Tańcula ma u siebie zawiadomienie o ukrywaniu dokumentacji z 2012 roku. Do dziś nie ma postanowienia czy śledzi czy nie śledzi ta jego apelacja przestępstwo. Ani Pogoda ani Tańcula nie reagują na żadne interwencje. Ale u Tańcuły trzeba mieć twardą skórę. Był taki jeden narybek prokuratorski. Się Tańcule chciał zabić. Próbował samobójstwa młody prokurator. Ot sprawiedliwość po białostocku chyba mu nie pasowała. I niedoszły trup prokuratorski w niej. W żadnym ze śledztw nie było mojej dokumentacji medycznej. W żadnym. Tak działają Pogoda i Tańcula do spółki, by lekarz nie musiał płacić odszkodowania: działają "bez biegu". Choć przyznam, że Tańcula chyba nigdy nie napisał standardem Pogody, że skargę zostawiono "bez biegu". To specjalizacja lubelska w Prokuraturze Polskiej chyba zatem. Dla mnie "pozostawiono bez biegu" stało się synonimem "przekazano do zatuszowania".
Tak bardzo potrzebowałem dokumenty z leczenia, gdy jechałem do Szwajcarii. Nie miałem ich. A te giermki prokuratorskie pod Pogodą starały się, żebym ich nie miał. Nienawidzę ich. Wolno mi Panie Pogoda. To nie przestępstwo, choć w Pańskiej apelacji już sam nie wiem co jest a co nie jest przestępstwem. Tego nawet Ustawodawca u Pana by nie wiedział. Strasznie mnie boli nerka. Nienawidzę ich. Giermków nienawidzę. Byłem w błedzie. To giermków jest cała masa a arystokratow jest niewielu. Witkowskich jest tylko garstka. 3 lata i 3 miesiące nie miałem dostępu do dokumentów. Pogoda i Tańcula na to pozwalali. Zanim umrę wywalę kolosy na skórce od banana. Oni już na niej rozkraczyli nogi. Jeszcze tylko o tym nie wiedzą... Dlaczego? Bo to ja zawsze mówiłem prawdę. Tak jak kazał prok. Witkowski. Tyle że mówiłem już tylko "po kawałku" i nigdy od razu całą. Byłem taki jak ten samobójca od Tańcuły. Idealista. Niedoszły samobójca. Wiem, rozumiem, dlaczego się chciał ten prokurator u Tańcuły zabić. Mnie też doprowadzono na kraniec życia… Na krawędź… Na okno… Na parapet… Było tylko sześć pięter… I wściekłość była – wściekłość, że przeżyję. Niedługo rocznica...


Komentarze
Pokaż komentarze