Opisałem mojemu koledze o tym "podręczniku tuszowania przestępstw" jak nazwał moja książkę z listami do Seremeta jeden pisarz. Kolega, dot którego napisałem to także pisarz. Znamy się lata całe. Od jego "waletowania" w moim akademiku. Napisał "imponujące, ale i przerażające jaką trzeba mieć determinację w walce z tą ośmiornicą, żeby się nie dać...". Dobra myśl. To ośmiornica. Jeden błąd pociąga drugi. Jedno kłamstwo pociąga następne. Jeden uwikłany sędzia pociąga następnego. I w gruncie rzeczy tych arystokratów wymiaru sprawiedliwości niemal nie ma. Sa giermki pokrętne, które za łapówki dostawały się na studia prawnicze, Za łapówki dostawali się na aplikacje. Za łapówki wydają wyroki. Za łapówki... nie pójdą siedzieć. Nazwałem ich giermkami i ścierwami moralnymi. Jako ludzi. Byliby tacy sami w każdym innym zawodzie. Zawód prawniczy wybrali dla materialnej korzyści.
Ufam, że Sądy zastosują się do polskiego Ustawodawcy a sędziowie uzurpujący sobie prawo do bycia władzą ustawodawczą zostaną napiętnowani w trybie wizytacyjnym. Sędzia, który tworzy własne prawo, by tuszować przestępstwa winien być wykluczony z grona sędziów jako element niebezpieczny społecznie - prawdopodobnie skorumpowany po prostu. Wszędzie tam gdzie sędzia łamie prawo i wolę Ustawodawcy zasadne jest pytanie, jakie sędzi Zych stawiał poseł Wojciechowski sam będący sędzia "Czy sędzia Zych wzięła łapówkę?". I proszę się nie dziwić. Na przykład prok. Hop - ten apelacyjny - poszedł za łapówki siedzieć. A inni dlaczego nie poszli?


Komentarze
Pokaż komentarze