Szukałem sprawiedliwych wśród prokuratorów jak naród mój wśród innych narodów. Czas już na mnie. Do moich. Do swoich. Do naszych. Do tych, których pamiętam. Do tych, ktorych mam tylko w pamieci a nie pamiętam ich wcale. Umieram. Każdego dnia po kawałku. Zabili mnie. Zabijali po kawałku. Ścierwa moralne i psy. Idź i opowiedz to światu. Babciu przyjdź już po mnie. Boli mnie i oddychac nie mogę. Przyjdź już. Przecież się umówiliśmy, że przyjdziesz gdy zawołam. Tak się umówiliśmy, gdy Ty odchodziłaś. Przyjdź po mnie. Obiecałaś. Teraz ja.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)