Rano pół Polski będzie miało horror. Mój tata zaginął. Moja mama z nerwów wychodziła, bo miał gdzieś pojechać i tam nie dojechał. Kilkadziesiąt kilometrów. Siostra w Niemczech wszystkich na nogi postawiła. Obdzwoniliśmy pól Polski i nigdzie go nie było. Policje postawiłem na nogi. Faktycznie byli świetni. Obdzwonili dwa województwa żeby go znaleźć. Bardzo pomagali. Dali mi samochód z tajnikami i objeżdżaliśmy szpitale. Naprawdę bardzo życzliwi.
Tata wrócił o 2 w nocy i opowiadał, że utknął w szczerym polu gdzie dwie gumy złapał i czekał tam, że jakieś auto nadjedzie. Nie wziął telefonu... Myśmy tu mieli rwanie włosów z głowy co się z nim stało.
No to rano wszyscy prokuratorzy, którzy mi stanęli na odcisk będą mieli horror, jak im sekretarki maila ode mnie przyniosą. Napisałem im, że jeśli mojemu tacie włos z głowy spadnie to dla nich było lepiej zatrudnić się jako stójkowi pod naszym domem... Po tym jak moja mama znalazła anonim w moich drzwiach miałem dziś najgorsze myśli. Wszyscy mieliśmy. Kiedyś ta Sobczak, taka prokurator siedlecka powiedziała, że na anonimach wcale nie musi się skończyć. Parę miesięcy trzymania mnie w strachu, że zostanę pobity ma swoje efekty. Udało się jej wytworzyć strach u mnie tak jak chciała. Obawę o mnie i o moją rodzinę. Cel osiągnęła ta Sobczak.
I powie ktoś... że dzieci nie kochają rodziców? Ja kocham. A troska o nich dała mi siłę pójśc i walczyc o ich bezpeiczeństwo.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)