Jestem po cięzkim urazie ortopedycznym. Makabrycznym. Pechowym zupełnie. Zlozyłem wniosek o świadczenie rehabilitacyjne. Wczoraj miałem komisję w ZUS-ie. Lekarka przebadała mnie wzdłuż i w szerz. Z wyglądu wydała mi się niesympatyczna a była zupelnie profesjonalna i uprzejma. Jestem ciężko chory na inne chorby niz przeklęte ścięgno Achillesa. Mam nieuleczalną chorobę płuc i umrę na nią. Mam torbielowatośc nerek i zostanę kaleką bez nerek. Lekarka bada mnie i ni z gruszki ni z pietruszki mówi, że pójdze do lekarza głownego ZUS. Poszła. Wraca i mówi, że lekarz głowny zdecydowął o postępowaniu w sprawie renty a nie zaisłku. ZUS uważa, że powinienem iśc na rentę. Czy to już wyrok na mnie? Wcześniej brzmiało mi bardzo dotkliwie, co w zaświadczeniu napsiała moja lekarz o moich płucach "Bez możliwości poprawy". ZUS potwierdził, że będe trupem? Inni skakaliby z radości, że ZUS chce im dac rentę. Dla mnie to wyrok. To potwierdzenie wyroku. Że umrę.
Ludzie nie wierzą, że to co się zdarzyło miało miejsce. Ale się zdarzyło. Pani Sędzia Barbara Piwnik, była Minister Sprawiedliwości nazwała to "anomalią siedlecką" w wymiarze sprawiedliwości. Na blogu tym nie będzie nazwisk przestępców. Będą tylko nazwiska osób wypełniających funkcje publiczne i będące osobami publicznymi. Będę wyciągał ich pochowanych za organami Państwa. Tak jak nawołuje Leszek Balcerowicz. A za myśl przewodnią obieram pytanie europosła Wojciechowskiego "Czy sędzia Zych wzięła łapówkę?" A i słowa Adama Sandauera powtórzę jako moje "Ta strona poświęcona będzie skur..stwu. Oczywiście tylko i nie całemu. Za dużo tego w naszym państwie. Opisuje ona to co było moim losem. Każdej zamieszczonej informacji mogę dowieść i bronić dokumentami". Jednocześnie przepraszam za błędy literowe. Jestem po ciężkim paraliżu i czasem mam kłopoty ze wzrokiem.
Nowości od blogera



Komentarze
Pokaż komentarze (2)