tutejszy tutejszy
35
BLOG

Naród swoje, media swoje...

tutejszy tutejszy Polityka Obserwuj notkę 5

„Co z nami będzie?” – takiego sms zwrotnego dostałem od przyjaciela, który ode mnie dowiedział się o „TYM”.

 

           Ale oglądając dziennikarzy, oglądając i czytając media, czuję się niezrozumiany. „Śmierć ludzka” – mówią. „Paraliż państwa.”

 

Mówią wreszcie to perfidne: „Tyle ludzi w jednym samolocie”

 

           Nawet na salonie24 są tacy, co starają się „TO” przestawić na inne tory cierpienia.

 

A przecież zupełnie nie o to chodzi...

 

           Nie zginął prezydent, nie zginęło tylu wysokich urzędników państwa. Zginął TEN prezydent, CI urzędnicy. Nie chodzi o sam fakt zajmowania przez nich wysokich stanowisk. Dla milionów Polaków to właśnie ONI byli prawdziwymi przedstawicielami narodu, to ONI byli naszymi obrońcami, nie jakiś prezydent mojego państwa, ale MÓJ PREZYDENT. NASZ PREZES IPN-u, niepowtarzalny, heroiczny Janusz Kurtyka, nie jakiś Rzecznik Prawo Obywatelskich, ale TEN WOJOWNICZY RPO, Janusz Kochanowski. NASZA MINISTER GĘSICKA, która tak skutecznie pełniła swoją funkcję, NASZ POSEŁ PUTRA, który swoją wąsatą fizjonomią pocieszał w trudnych chwilach, RODZINY KATYŃSKIE, które tak gorliwie walczyły o NASZĄ POLSKĘ, NASZA ANNA WALENTYNOWICZ, która czekała na Polskę prawdziwie wolną, w przeciwieństwie do tego, którego imienia nie wolno wymawiać... I dziesiątki INNYCH naszych i nie naszych.

 

 

Nie kłamcie – przecież inna była śmierć GENERAŁA SIKORSKIEGO, niż byłaby śmierć Gomułki w innych czasach. Byli to ludzie, którzy walczyli za moje ideały, którzy prowadzili nas do boju ze złem – z postkomunizmem, z WSI, z bezideowymi formacjami naszej sceny politycznej, lub z takimi formacjami, z których ideałami się nie zgadzam.

 

Ludzi wszystkich żal, wszystkich twarze znałem i nie mogę uwierzyć w ich śmierć, także i dzisiaj. Ale nie nakładajcie na nas konwenansu płakania po „ludziach”, bo ludzie giną codziennie, a wczoraj zginęli mężowie stanu, nie nakładajcie na nas przymusu płakania po „urzędnikach”, bo dla nas nie byli to tylko „wysocy rangą urzędnicy”. Nie żartujcie sobie tym demokratycznym paradygmatem równości i nie dziwcie się, że jednych opłakuje się bardziej.

 

Bo w tych ludziach pokładałem niemalże całą moją życiową nadzieję na prawdę i dobro Polski.

 

Te wieczne pokazywanie ludzi na ulicach mówiących „No odłóżmy różnice poglądowe, bo przecież zginął prezydent” nie jest oddawaniem tego co czują „te drugie” miliony Polaków, którzy różnic poglądowych nie muszą odkładać.

 

Mam wrażenie, że MY mamy przestać myśleć o NASZYCH ludziach, ale im wolno... Bo Fakty TVN nie przedstawiły mojego prezydenta – słowa Kwaśniewskiego o Kaczyńskim nie oddają tego co MY o nim myśleliśmy. Sprowadzanie postawy naszego prezydenta do „patrzenia w przeszłość” i dbania o nią, to tylko żenująco wąski wycinek z jego ideałów.

 

Nie wiem czy WY tego nie rozumiecie, czy tylko sobie kpicie z nas nie pozwalając w spokoju wypić całej czary goryczy, że na miejsce naszego niezastąpionego rycerstwa będą wchodzić ludzie NAM przeciwni.

 

Biada nam.

tutejszy
O mnie tutejszy

Nie jestem Polakiem, bo Polski już nie ma, nie jestem Europejczykiem bo urodziłem się w Polsce (Ludowej w dodatku).

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka