polski spirit polski spirit
152
BLOG

JARECZKU CZY CI NIE ŻAL ???

polski spirit polski spirit Rozmaitości Obserwuj notkę 1

 

 


 

 

 

JARECZKU CZY CI NIE ŻAL?

      

 

       Ile można pić z radości po wygranej Bronisława Komorowskiego ?  To zależy gdzie, z kim i co. Mnie zajęło to dziewięć wspaniałych dni i nocy spędzonych w pisowskiej gawrze, czyli w Zakopanem. Gwiaździste niebo nade mną, zmrożona wódeczka we mnie, a dookoła soczyste, chamskie ujadanie wściekłych górali próbujących zagłuszyć moje głośne wycie na całe Podhale: " Bronek Komorowski Prezydentem Polski jest, Bronek Komorowski abolutely jest the best."

       Niech mądrale z PIs-u szydzący z Wajdy konstatującego fakt wojny domowej w Polsce powtórzą na trzeźwo ten refren w Tatrach, a poczują na własnej skórze ( jeżeli w ogóle odzyskają przytomność ) że Mistrz miał jednak rację. Ja przeżyłem tylko dlatego, że normalny góral od Kaczyńskiego, maszczonego pędzoną wodą święconą ( tzw. księżycowa rydzykówka ) woli zwyczajnego cepra, ale częstującego go przez kilka dni dobrą wódką i zagrychą.
Jakbym miał zdrowszą wątrobę posiedziałbym tam jeszcze tydzień i zmienił  ostatecznie miejscowe preferencje polityczne.

       Już po kilku dniach biesiady cała męska populacja wioski pod Gubałówką zgodnym chórem śpiewała przy suto zakrapianych smyczkach:

" Jareczku pałacu żal
odleciał ci w siną dal.

A Jarek jak dziecko płacze
pałacu już nie zobaczę.

Marzenia porzucić trzeba
i gleba już tylko gleba...

Jareczku jeśli ci żal
to nabij se dupę na pal "

       Gdyby poseł Palikot zamiast uwłaczać swojej godności żrąc się z pisowskimi psubratami podciągnął ze swojej fabryczki mały wódociąg na Podhale, gwarantuję, że po PIS-ie nawet smród tu by nie został. Naród tu w gruncie rzeczy rozsądny i jak się napije dobrej wódki to nie polezie w byle gówno. Owszem, w sromocie trzeźwości posłucha ze strachu księdza i zagłosuje jak dobrodziej "radzi", ale poczęstowany polską gołdą - never !!! Wtedy góral odzyskuje rozum i nigdy nie pobłądzi.

       Jakby słuchacz Radia Tadeusz napił się czasem czegoś zdrowszego od rydzykówki, też na pewno przejrzałby politycznie na oczy. Świadom tego Ober Dyrektor zostawia więc swojej trzódce, po opłaceniu z ich emerytur rachunków za Maybacha i helikopter do Nieba, tylko na suchy chleb i gazetkę kościelną. Zero możliwości to zero pokus.

       A my wznieśmy wesoły toast za zdrowie i pomyślność Bronisława Komorowskiego - Prezydenta wszystkich Polaków, także tych obecnie chlejących z żalu po przegranej Kaczyńskiego...


 

 

 

 

polski spirit






 


 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości